Aktywne Wpisy

Sonozaki +6
Piszę to trochę ku przestrodze: dbajcie o swoje zdrowie psychiczne. Jeśli przez kilka lat czujecie się źle, a potem robi się już naprawdę ciężko, to nie liczcie na to, że wszystko samo się ułoży. Ja się na tym mocno przejechałem. Byłem w takim momencie, że potrzebowałem choć odrobiny wsparcia, ale najwyraźniej jestem kimś, z kim trudno wytrzymać, bo większość ludzi woli trzymać spory dystans i nie miałem takiej osoby na którą mogłem
RobinSchudl +4
źródło: 20260215_020448
Pobierz




źródło: temp_file7550279684786324713
Pobierz-Nie, osobo doktorska. Jestem na etapie oblewania dzieł sztuki farbą.
Bo nie jest problemem to, że aktywiści oblewają farbą dzieła sztuki lub przyklejają się do asfaltu. Problemem jest katastrofa klimatyczna, na którą zbyt mało jest zwracane uwagi. Pokojowe rozmowy nic nie dają, jest zbyt mały nacisk na elity by zaciskały pasa i przestały bezmyślnie dokładać się do globalnego ocieplenia.
W każdych protestach są odpały. I o
@gandalf_rzulty: Narażają przy tym życie i bezpieczeństwo ludzi- jak przy tym jak zablokowali karetkę- w Niemczech dosłwanie pacjent zmarł w karetce. Raczej to wygląda na zorganizowane akcje koncernów paliwowych niż kogoś kto faktycznie dba o klimat, bo świadomość problemu jest
@maciej-oliwa: XD
tyle, że pogoda jest efektem klimatu
Komentarz usunięty przez moderatora
@maciej-oliwa: jasne ale tylko wtedy gdy pogoda nie pasuje do narracji o klimacie. Gdy pasuje, to wtedy już tak ( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło: FYCVJSHXgAE51GR
Pobierz@kinkykylie: to nie osoba doktorska tylko doktorszcze (aktywiszcze)
@gandalf_rzulty: Za mało? Przecież tego się dzisiaj używa żeby bogaci stawali się jeszcze bogatsi a biedni nie mieli szansy awansować. Ceny energii uwalające konkurencyjność biznesu w europie, ubijanie całych gałęzi gospodarek, wpychanie nam w gardło liczników śladu węglowego przez banki itd.
Są 2 opcje z których obie wg mnie prowadzą do konkluzji żeby nic nie robić:
- katastrofa klimatyczna
@maciej-oliwa: dlatego porada o przyklejeniu sie do asfaltu jest chybiona, o to chodzi w tym memie