Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Hej. Mam 31 lat a mój partner 36. Żyliśmy sobie razem i niczego nie brakowało. U mnie dużo się zmieniło bo jestem w trakcie zmiany zawodu i spadły moje zarobki tak, że nie zarobie więcej niż 5000zł na rękę. To jeszcze będzie trwać długo ale z czasem będzie lepiej.
Musiałam podjąć wybór, stara praca która wyniszczała mnie psychiczne ale dobre zarobki i myślenie o własnym mieszkaniu albo zmiana na coś co chce robić ale niższe zarobki i trzeba zapomnieć że kupię mieszkanie bo z taką wypłatą kredyt jest niemożliwy. Wybrałam to drugie i nie żałuję pomimo konsekwencji.
Nie miałam z tym większego problemu ale mojemu facetowi coś się odmieniło. Nagle stwierdził, że chce mieć rodzinę i dzieci. Odmówiłam i mam sporo konkretnych powodów.
- brak swojego mieszkania i zabezpieczenia finansowego (dużo zarabiałam ale posypało się moje zdrowie więc dużo mi z tego nie zostało + dużo wydałam na poszukiwania i zmianę zawodu)
- nie czuje takiej potrzeby
- nie mam cierpliwości, nie lubię się kimś opiekować
- dzieci mnie drażnią,raczej ich unikam
- lubię spokojne życie
I mamy problem. On napiera bo uważa, że skoro kupił mieszkanie i dobrze zarabia to jest wszystko ok. Ja mu tłumacze, że patrzy tylko ze swojej perspektywy nie widząc mojej. Komuś udało się wyjść z takiej sytuacji?

#zwiazki



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim Jesteście na różnych etapach życia. Macie różne oczekiwania. Co pisanie na portalu wykop zmieni w tej sytuacji? Porozmawiaj z partnerem. Zastanów się nad swoimi oczekiwaniami względem życia ale również nad tym jakie są jego oczekiwania. Weź pod uwagę wasz wiek i zdrowie. Czy posiadanie lepszej pracy (zarobki) zmieni Twoje podejście do tych kwestii czy jest tylko wymówka? Może nie chcesz mieć dzieci w ogóle? Najważniejsze to być świadomym i pewnym
  • Odpowiedz
Jesteście na różnych etapach życia. Macie różne oczekiwania.


@Lewatylnalapa: Bez przesady, ona nie kończy liceum, tylko jest trochę młodsza na etapie, gdzie lata to już tylko wpis do CV. Mówimy tutaj o dwóch dorosłych osobach. Chyba.

@mirko_anonim Z Twojego faceta wychodzi typowy ignorant, który ma w dupie twoje potrzeby, on chce już dzieci, bo udało mu się ułożyć swoje gniazdko, zabezpieczyć się, to dla niego to rzecz teraz oczywista.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Musicie się rozstać, proste. Macie inne priorytety życiowe, a to podstawa relacji. Pytanie kto kogo oszukiwał z nimi lub czy w ogóle o nich rozmawialiście. Nie każdy chce mieć dziecko tak jak nie każdy chce co chwilę podróżować.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim czy kiedykolwiek gadaliście o tym czy chcecie mieć dzieci? Czy zauważyłaś że rozmawiając z nim ewidentnie widać że dla niego to co mówisz to bełkot i on i tak robi po swojemu i masz albo to zaakceptowac Albo nie? Pytam bo to są jedyne rzeczy co mi przyszły do głowy że się zadziały. W obu sytuacjach raczej czeka was koniec relacji jeśli on nie odpuści chęci posiadania dzieci. Jesli nie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: co on chce jako dziadek na wywiadówki chodzić? a tak na poważnie to wcześniej nie rozmawialiście o tym? takie coś warto ustalić bo to są znaczące życiowe wybory.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Spróbuj porozmawiać z partnerem i wyrazić swoje uczucia oraz obawy, tak jak tu zrobiłaś. Może uda się znaleźć wspólne rozwiązanie, które będzie satysfakcjonujące dla obojga. Jeśli jednak nie uda się osiągnąć porozumienia, zmiana partnera nie jest złym pomysłem, zwłaszcza jeśli nie widzicie perspektywicznej przyszłości razem.
Warto też być czujnym i zwracać uwagę na swoje potrzeby i granice, aby uniknąć ponownego psychicznego wyczerpania, które już kiedyś doświadczyłaś związane z pracą.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
Anonim (nie OP): Proponuję olać wypowiedź judasza (prawdopodobnie judaszy) wyżej.

Nie, nie ma wyjścia z tej sytuacji. Pomiędzy "nie chcę dzieci" a "chcę dzieci" nie ma stanu pośredniego i najlepiej w takim wypadku jest jak najwcześniej się rozstać, co moim zdaniem powiniście byli zrobić kilka lat temu.

Niemniej tendencyjnie zakładam że rozstanie w ogóle nie przyszło ci do głowy z racji tego że "powinęła ci się noga" i standard życia będzie słaby w
  • Odpowiedz
@Tajlosfit jeśli zostawi to tak, ale jakby każdy myślał w związku o planie na wypadek porzucenia to żadne związki by się nie udawały. Bycie w związku to zawsze ryzyko i albo je akceptujemy albo nie. Opka to nawet nie wiem czy ona chce dzieci bo pisze że nie przepada za dziećmi więc prawdopodobnie bardziej problemem u nich jest to że nie przegadali spraw związanych z przyszłością i nie omawiają tego typu
  • Odpowiedz