Aktywne Wpisy

cinu4 +479
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...

lubie-sernik +62
Trzy miesiące temu rozstałem się z różową po 13 latach związku.
Na początku to mega przeżywałem. Źle mi było samemu, nie mogłem się przyzwyczaić, że jestem sam. Bałem się co będzie dalej.
Po trzech miesiącach uważam, że rozstanie to była najlepsza decyzja w moim życiu...
Jak
Na początku to mega przeżywałem. Źle mi było samemu, nie mogłem się przyzwyczaić, że jestem sam. Bałem się co będzie dalej.
Po trzech miesiącach uważam, że rozstanie to była najlepsza decyzja w moim życiu...
Jak





Hej. Mam 31 lat a mój partner 36. Żyliśmy sobie razem i niczego nie brakowało. U mnie dużo się zmieniło bo jestem w trakcie zmiany zawodu i spadły moje zarobki tak, że nie zarobie więcej niż 5000zł na rękę. To jeszcze będzie trwać długo ale z czasem będzie lepiej.
Musiałam podjąć wybór, stara praca która wyniszczała mnie psychiczne ale dobre zarobki i myślenie o własnym mieszkaniu albo zmiana na coś co chce robić ale niższe zarobki i trzeba zapomnieć że kupię mieszkanie bo z taką wypłatą kredyt jest niemożliwy. Wybrałam to drugie i nie żałuję pomimo konsekwencji.
Nie miałam z tym większego problemu ale mojemu facetowi coś się odmieniło. Nagle stwierdził, że chce mieć rodzinę i dzieci. Odmówiłam i mam sporo konkretnych powodów.
- brak swojego mieszkania i zabezpieczenia finansowego (dużo zarabiałam ale posypało się moje zdrowie więc dużo mi z tego nie zostało + dużo wydałam na poszukiwania i zmianę zawodu)
- nie czuje takiej potrzeby
- nie mam cierpliwości, nie lubię się kimś opiekować
- dzieci mnie drażnią,raczej ich unikam
- lubię spokojne życie
I mamy problem. On napiera bo uważa, że skoro kupił mieszkanie i dobrze zarabia to jest wszystko ok. Ja mu tłumacze, że patrzy tylko ze swojej perspektywy nie widząc mojej. Komuś udało się wyjść z takiej sytuacji?
#zwiazki
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
@Lewatylnalapa: Bez przesady, ona nie kończy liceum, tylko jest trochę młodsza na etapie, gdzie lata to już tylko wpis do CV. Mówimy tutaj o dwóch dorosłych osobach. Chyba.
@mirko_anonim Z Twojego faceta wychodzi typowy ignorant, który ma w dupie twoje potrzeby, on chce już dzieci, bo udało mu się ułożyć swoje gniazdko, zabezpieczyć się, to dla niego to rzecz teraz oczywista.
Warto też być czujnym i zwracać uwagę na swoje potrzeby i granice, aby uniknąć ponownego psychicznego wyczerpania, które już kiedyś doświadczyłaś związane z pracą.
Nie, nie ma wyjścia z tej sytuacji. Pomiędzy "nie chcę dzieci" a "chcę dzieci" nie ma stanu pośredniego i najlepiej w takim wypadku jest jak najwcześniej się rozstać, co moim zdaniem powiniście byli zrobić kilka lat temu.
Niemniej tendencyjnie zakładam że rozstanie w ogóle nie przyszło ci do głowy z racji tego że "powinęła ci się noga" i standard życia będzie słaby w