Wpis z mikrobloga

  • 10
@G06DbT @G06DbT tak jak w sumie każdy pracownik, miałem sytuację że dosyć wysoko postawiony gość miał zawał i umarł, za tydzień nikt o nim nie pamiętał zatrudnili dwóch żeby to ogarnęło, plus to był kasting dla nich. Karawana jedzie dalej, nie ma ludzi nie zastąpionych, no może jakiś naukowiec.
  • Odpowiedz
@jabol6000: Mam taką koleżankę w szkole: "Asia, ja już nie mam siły, ja się przewracam, jest taki z-------l, ja dwa lata na urlopie nie byłam". A pracuje na recepcji w prywatnej przychodni... Ona jest mentalnym więźniem.
  • Odpowiedz
@jabol6000: jak się zacznie dyskutować z tymi "niezastępowalnymi", to nieraz okazuje się, że paradoksalnie to ludzie, którzy boją się utraty pracy, więc wytwarzają wokół siebie otoczkę bycia niezastąpionym, jakby miało ich to chronić przed czymkolwiek.

Ot ostatnio na wykopie było znalezisko "jak ukryć na linkedinie, że szuka się nowej pracy". Ktoś zapytał po co coś takiego ukrywać, to mu "niezastępowalni" odpowiedzieli, że jak szef to zobaczy, to się obrazi i
  • Odpowiedz