Wpis z mikrobloga

W nawiązaniu do postu Mirka: https://wykop.pl/wpis/75437491/dwa-dni-temu-kupilem-uzywany-samochod-dzis-u-mecha
Foto także z tamtego wpisu.

Pomijając komfort, wygody, aby auto po prostu poruszało się z punktu A do punktu B dla mnie najważniejsze są 4 rzeczy w samochodzie:
- opony
- hamulce
- silnik
- stan podwozia

Opony i hamulce to rzeczy typowo eksploatacyjne - byle dojechać z miejsca zakupu do warsztatu. Ich stan może powiedzieć nam coś o tym jak właściciel dbał o auto ogólnie, choć nie musi (bo może ktoś liczył się z nadchodzącą zmianą auta i specjalnie już tu nic nie inwestował). A samo doprowadzenie tych rzeczy do porządku to nie jest większy problem. Wymiana opon na jakieś nowe budżetowe to do tysiaka, czy w przypadku tych z większym rozmiarem do tysiaka kilkaset. Wymiana hamulców na jakieś nowe budżetowe oraz wymiana płynu hamulcowego też najczęściej do tysiaka w porywach do tysiąc kilkaset, może w większych autach tysiąc kilkaset w porywach do 2 tysięcy (nie mówię o jakichś hamulcach wentylowanych ceramicznych, itd.).

Teraz silnik. Dla mnie absolutne minimum, to aby po odpaleniu odsłuchać pracy silnika, a następnie z właścicielem auta (może on prowadzić) przejechać się 10 km i znowu otworzyć maskę silnika i posłuchać czy coś nie wydaje jakichś niepokojących metalicznych czy szorstkich dźwięków. Choć najlepiej zapłacić w jakimś warsztacie i także zajrzeć do jednej ze świec - stan świecy może dużo powiedzieć co się dzieje w silniku; a także latarkę przez otwór ze zdjętej świecy.
Również kwity na to czy i kiedy był wymieniany rozrząd, pompa wody, pasek klinowy, a także jak często był wymieniany olej (radzę darować sobie auta z przebiegiem ponad 100 tys. co miały wymieniany olej rzadziej niż co 10-12 tys. km lub max raz do roku zależnie co pierwsze, jak i auta z przebiegiem do 100 tys. które miały wymieniany olej rzadziej jak co 15 tys. km lub max raz do roku).
Generalny remont silnika zależy od konkretnego auta i stanu silnika, ale są to najczęściej kwoty zaczynające się od 10 tys. zł wzwyż, kwoty kilkunastu tys. zł są normą, przy większym silniku, czy przy większej robocie może zdarzyć się i 20 tys. A wstawianie innego używanego silnika za kilka tysięcy to wielka loteria, i wcale nie musi być w lepszym stanie, a sam mechanik za darmo silników też nie przełoży. Natomiast zakup fabrycznie nowego silnika to często wydatek kilkudziesięciu tys. zł

Jeśli chodzi o stan podwozia. Dla mnie absolutne minimum zajechać autem na jakiś kanał i zajrzeć w podwozie. Jak macie zerowe pojęcie o tym, albo chcecie bardziej się upewnić, to podjechać na stację diagnostyczną, zapłacić te parę dyszek i zaczerpnąć opinii fachowca. Wielkim plusem jest jeśli auto zostało zakonserwowane dodatkowo na samym początku, a następnie konserwacja regularnie sprawdzana / odnawiana. Ale tak czy siak aby nie było większych wżerów rdzy, no chyba że kupujesz auto na max rok, albo dwa, albo liczysz się z kapitalna renowacja podwozia.
Taka renowacja podwozia na tip top, to najczęściej kwoty zaczynające się od 7-8 tys. zł, a normą są kwoty typu 10 tys. zł, a w przypadku mocno pordzewiałego podwozia w większym aucie kwota może wynieść i kilkanaście tys. zł.

#samochody #motoryzacja #mechanikasamochodowa #zakupauta #opony #hamulce #silnik #renowacja
A.....z - W nawiązaniu do postu Mirka: https://wykop.pl/wpis/75437491/dwa-dni-temu-ku...

źródło: inne auto

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Adamfabiarz: nikt w polsce nie konserwuje aut, srednia wieku to 13 lat chyba, a konserwacja zaczyna sie od 5 pewnie na jakichs dobrych srodkach i bez piaskowania spawania, za to cała masa januszy nawali bitexu i potem podnosi cene jako doinwestowane xD
  • Odpowiedz
@Mawid_Dotyka: Ja miałem podstawową konserwację za niecałego tysiaka zaraz po wyjeździe z salonu 21 miesięcy temu, i zanim auto skończyło rok zrobiłem jeszcze pełną, profesjonalną konserwację za dwójkę. Mówimy o zakonserwowaniu fabrycznie nowego lub prawie nowego auta.
To co piszesz Ty o piaskowaniu, spawaniu to renowacja już dłuższy czas używanego pojazdu - co też zrobiłem w swoim poprzednim aucie i kosztowało ówcześnie szóstkę (ale to było parę lat temu, a
  • Odpowiedz
@Adamfabiarz: jak masz dobre opony to się zdejmuje i sprzedaje osobno. Nie raz jechałem oglądać auto które miało starsze opony rocznikowo niż data produkcji auta.

Przy słabej jakości zamiennika to tarcze z klockami co dwa lata do wymiany są. 90% aut wystawianych ma śmietnik tarcze bo każdy chce jak najtaniej je wymienić. Mechanik zejdzie z jakości klocka i tarczy, nie ze swojej doli za robotę przy wymianie by klienta zadowolić.
  • Odpowiedz