Wpis z mikrobloga

@Euph0: Od momentu gdy:
- szkoła językowa córki i karate syna to problem logistyczny, a nie finansowy,
- zepsuta pralka oznacza, że głównym zmartwieniem jest "cholera, na kiedy by ten dowóz brać", a nie "jak ja za to zapłacę",
- samochód za gotówkę z salonu to tylko jedna z dostępnych dla ciebie od ręki opcji do wyboru, a nie niedoścignione marzenie.

Klasą wyższą stajesz się gdy problemy logistyczne zamieniają się w
@Euph0: dla singla kilkanaście (11-13k), dla pary koło 18-20k, dla każdego dziecka +2.5-3k od łebka.

Dla singla : Mieszkanie 3-4k, żarcie 2k, rachunki 1k, hobby 1k, kosmetyki/higiena 0.5k, ciuchy 0.5k, rzadsze większe wydatki (dentysta/komp/rtv/agd/weterynarz) średnio 1k, pozostałe (fura/wakacje/używki/imprezy/prezenty - mocno indywidualne) 1k. Wychodzi 10-11k stałych wydatków przy życiu bez olbrzymiej rozrzutności ale bez patrzenia na każdy wydatek, 2-3k miesięcznie wolnych środków można uznać za sensowny początkowy próg bycia klasą średnią, czyli
@WyjmijKija: Klasa średnia jest średnia i zgodnie z definicją są to osoby zarabiające 2/3 do 2 razy medianę.

dotyczy pewnie top 10% rodzin jak nie mniej


No to chyba tak średnio średnia, co?
Nie wiem po co naciągać tę definicję do jakiejś "pod-arystokracji". Klasa średnia z założenia stanowi większość populacji i nawet nie wiem skąd to wykopowe przeświadczenie, że klasa średnia oznacza zamożność.
@WyjmijKija: Chyba, że w tym wątku udajemy, że żyjemy w XIX wieku czy tam XX wiecznej Rosji. Ale to trochę bez sensu ekstrapolować takie podziały na obecne społeczeństwo.
Od ilu k netto na miesiąc według was zaczyna się być tą mityczną "klasą średnią"?


@Euph0: od momentu, gdzie starcza na ratę przeciętnego kredytu na przeciętne mieszkanie w większym mieście (min. ok. 6k miesięcznie), ratę nowego auta ze średniej półki (2-3k), na opłaty (~2k) plus życie codzienne na poziomie (~4k) i możliwość odłożenia pieniędzy/inwestycji (~5k) . Z ~20k na czysto brzmi jak sensowna opcja.

Jak ktoś nie może sobie pozwolić na
Klasą wyższą stajesz się gdy problemy logistyczne zamieniają się w problemy rodzaju "komu to zlecić", a elitą gdy "komu to zlecić" robi za Ciebie Twoja sekretarka.


@WaveCreator: Ani w pierwszym, ani w drugim przypadku nie ma nic średniego jeśli patrzymy na polskie realia.
@WaveCreator: Do momentu samochodu bym się zgodził. Klasa średnia to klasa średnia, ani bogaci, ani biedni, po prostu. Życie ok, ale bez luksusów.

Wyższa to właśnie ten samochód i nie martwienie się o pieniądze w życiu codziennym.
Jakaś marka premium nowa w leasingu, nawet dwie. Jakaś mka, amg itp.

Powyżej to ludzie jeżdżący ferrari.

Żeby było uniwersalnie
Biedni od 1 do 1 nie starcza lub ledwo.
Średnia od 1 do 1