✨️ Obserwuj #mirkoanonim Hej. Generalnie to pochodzę z patologicznej rodziny, od razu po liceum uciekłem, zabierając autystycznego starszego brata z tej patologii, żeby pracować. Od dzieciaka lubiłem kodować (chciałem tworzyć gry no ale to nie wypaliło), więc po roku pracy w branży handlowej, do której zupełnie nie mam predyspozycji (cóż, minimalny obrót zapewniałem głównie na sprzedaży szwabom z neta na granicy marży), znalazłem sobie wymarzoną pracę w backendzie. Ogarniam dość dobrze (jak na mida samouka totalnego robiącego w januszsoftach) wiele wzorców architekturalnych, rozwijam się ostatnio w częściach devopsowych... Niestety, ale ostatni rok mnie zdruzgotał. Wiem, że nie mam prawa narzekać zarabiając 9 na rękę w kraju gdzie takie zarobki w teorii pozycjonują mnie w top 10%, ale po prostu boję się o swoją przyszłość. Teraz po tych 3 latach od ucieczki z patoli wreszcie zastanawiam się nad pójściem zaocznie na studia... tylko jakie. Niestety, ale już w gimnazjum nie potrafiłem opanować choćby podstaw fizyki poza jedną jej częścią - elektryką (a raczej elektroniką, ale to bardziej praktyczną), bo bardzo lubiłem konstruować, ze śmieci znalezionych po mieście, różne układy - wzmacniacze słuchawkowe, efekty gitarowe dla znajomych, a nawet proste zabawki elektroniczne dla biednych dzieci z podwórka. Tak samo zawsze byłem beznadziejny w jednej części matematyki - geometrii. Jakkolwiek algebrę, rachunki całkowe bardzo miło i dobrze (na standardy licealne) mi szły, tak nie ważne ile bym się nie wkuwał - nie potrafiłem opanować geometrii, stąd też nawet nie podchodziłęm do rozszerzonej matmy, bo po prostu sorka by mnie nie przepuściła z matematyki, gdzie w liceum geometria stanowiła 60% działów :/. No i teraz nie wiem - niby mógłbym pójść na informatykę - ale nie ukrywam, że boję się, że za parę lat zastąpi mnie AI. Z drugiej strony boję się, że na elektronice się nie utrzymam nie potrafiąc opanować wielu zagadnień z fizyki :/ Chciałbym szczerze nauczyć się jakichś twardych umiejętności - bo z tego co obserwuję to sama znajomość programowania, czy wzorców coraz bardziej ustępuje miejsca wiedzy
@mirko_anonim: jak juz jestes midem to idz na zarzadzanie, zostaniesz TL albo dyrektorem kiedys.
Realnie to nie brzmisz jak ktos kto potrzebuje studiow.
Elektronika? wez pistolet i strzel w kolano (tylko najpierw zdejmij spodnie #pdk). Naprawde czytajac cos takiego przecieram oczy ze zdumienia, jak ty do ku na to wpadles? wypiles wode z szamba i ci zaszkodzila? Lepsza przyszlosc
Hej.
Generalnie to pochodzę z patologicznej rodziny, od razu po liceum uciekłem, zabierając autystycznego starszego brata z tej patologii, żeby pracować.
Od dzieciaka lubiłem kodować (chciałem tworzyć gry no ale to nie wypaliło), więc po roku pracy w branży handlowej, do której zupełnie nie mam predyspozycji (cóż, minimalny obrót zapewniałem głównie na sprzedaży szwabom z neta na granicy marży), znalazłem sobie wymarzoną pracę w backendzie.
Ogarniam dość dobrze (jak na mida samouka totalnego robiącego w januszsoftach) wiele wzorców architekturalnych, rozwijam się ostatnio w częściach devopsowych...
Niestety, ale ostatni rok mnie zdruzgotał. Wiem, że nie mam prawa narzekać zarabiając 9 na rękę w kraju gdzie takie zarobki w teorii pozycjonują mnie w top 10%, ale po prostu boję się o swoją przyszłość.
Teraz po tych 3 latach od ucieczki z patoli wreszcie zastanawiam się nad pójściem zaocznie na studia... tylko jakie.
Niestety, ale już w gimnazjum nie potrafiłem opanować choćby podstaw fizyki poza jedną jej częścią - elektryką (a raczej elektroniką, ale to bardziej praktyczną), bo bardzo lubiłem konstruować, ze śmieci znalezionych po mieście, różne układy - wzmacniacze słuchawkowe, efekty gitarowe dla znajomych, a nawet proste zabawki elektroniczne dla biednych dzieci z podwórka.
Tak samo zawsze byłem beznadziejny w jednej części matematyki - geometrii. Jakkolwiek algebrę, rachunki całkowe bardzo miło i dobrze (na standardy licealne) mi szły, tak nie ważne ile bym się nie wkuwał - nie potrafiłem opanować geometrii, stąd też nawet nie podchodziłęm do rozszerzonej matmy, bo po prostu sorka by mnie nie przepuściła z matematyki, gdzie w liceum geometria stanowiła 60% działów :/.
No i teraz nie wiem - niby mógłbym pójść na informatykę - ale nie ukrywam, że boję się, że za parę lat zastąpi mnie AI.
Z drugiej strony boję się, że na elektronice się nie utrzymam nie potrafiąc opanować wielu zagadnień z fizyki :/
Chciałbym szczerze nauczyć się jakichś twardych umiejętności - bo z tego co obserwuję to sama znajomość programowania, czy wzorców coraz bardziej ustępuje miejsca wiedzy
#studbaza #pracbaza
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Realnie to nie brzmisz jak ktos kto potrzebuje studiow.
Elektronika? wez pistolet i strzel w kolano (tylko najpierw zdejmij spodnie #pdk). Naprawde czytajac cos takiego przecieram oczy ze zdumienia, jak ty do ku na to wpadles? wypiles wode z szamba i ci zaszkodzila?
Lepsza przyszlosc