Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Cześć!

Potrzebuję spojrzenia osób, które są w związkach. Czy zdarza Wam się podnieść głos w dyskusji/kłótni z partnerem/partnerką (nie chodzi mi tu o krzyk)? Lub w inny sposób okazać złe emocje — takie jak złość, czy irytację. Jeśli tak to, w jaki sposób reagujecie/reaguje partner/partnerka? W jaki sposób próbujecie naprawić sytuację. Czy w takim wypadku jest jeszcze o czym rozmawiać, czy podniesiony ton kończy dyskusję?
Jak się czujecie, jeśli to partner/partnerka podniesie głos na Was? Jak to odbieracie?
Czy uważacie takie zachowanie jako brak szacunku? Czy sprawia ono, że czujecie się jak najgorsi?

#zwiazki



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim mi albo narzeczonemu zdarza się podnieść głos jeśli pojawi się jakaś sytuacja, bo podczas rozmów o planach, myślach, poglądach czy związku nigdy nie podnosimy na siebie głosu bo po prostu nie czujemy irytacji na siebie nawzajem. Jak zdarzy się podnieść głos to z reguły jest tak że np. narzeczony ma gorszy czas w pracy a ja nie wiem o tym i o coś go proszę by zrobił albo ogólnie coś
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
Anonim (nie OP): U nas pozwalam na podniesiony głos, ale to nie może być w razie wściekłości, w razie obrażania. Jako wyraz nerwów na mnie - tak - ale ma nie być poczucia nienawiści w tym krzyku. Nie pozwalam sobie na to, żeby partner na mnie krzyczał w toksyczny sposób.
Ogólnie to na ten "delikatny krzyk" też nie pozwalam jakoś dużo. Zaakceptuję raz na kwartał, też krzyknę raz na kwartał, ale
  • Odpowiedz