Wpis z mikrobloga

@cukiereczek3012: to znaczy, że nie wystarczy być dobrym żeby w męskim tenisie wygrywać
postawiłbyś 15 latka na przeciwko tych wszystkich "mistrzyń" i nie byłoby co po nich zbierać
  • Odpowiedz
@red7000: w każdym ma xd ale nie o tym jest dyskusja, tylko o poziomie i porównywaniu tego żartu jakim jest wta do atp, to się nie sprowadza tylko do siły
  • Odpowiedz
@levzor: ta dyskusja nie jest o tym o czym wspominasz, tylko o tym, że big 3 całkowicie zdominowało next gena i że jak teraz ostatni przedstawiciel big 3 powoli będzie ustępować to next gen i tak nic nie zgarnie, bo wchodzi kolejne pokolenie.
  • Odpowiedz
@cukiereczek3012: Powiem więcej. Gdyby next osiągnął właściwy poziom. To najprawdopodobniej wypchnięty przez Djoko, Federer miałby do dziś rekordy. Bo Djoko przetrwał na czas Nadala i Federera, a potem nie miał kto go wypchnąć z tronu i sobie nabił z 10 szlemów bez nich. Mam wrażenie że lata 2010-2016 to był najwyższy poziom ATP. Djoko w piku, Federer nadal w znakomitej dyspozycji i Nadal dominujący na cegle. Jeszcze do tego Muarry,
  • Odpowiedz
@cukiereczek3012: a big3 skąd się wzięło? z księżyca przylecieli? xd równie dobrze można takie statystyki pokazać za czasów sereny kiedy praktycznie tylko ona wygrywała
myślisz, że z odejściem jugola randomowość będzie taka sama jak u kobiet? znowu będzie 2-3, którzy wszystko zdominują, bo wejść na sam szczyt jest dużo ciężej u facetów niż u kobiet
u facetów nigdy nie wystarczy być dobrym żeby wygrywać szlemy, nigdy tak nie było i
  • Odpowiedz
@jason24: To też jest fakt. Djoković zaczął wygrywać dopiero w wieku 25 lat, żeby poziomem wypchnąć genialnego Federera i po części także Nadala. Federer, musiał jedynie wykończyć głównie Roddica i skończyć karierę Agassiemu. Więc z jednej strony Djoković dostał prezent w drugiej części kariery, to w pieszej miał bardzo ciężko. Federer za to odwrotnie. Na początku miał łatwiej, a potem jedynie ugrał kilka szlemów, gdy Djoković miał problemy zdrowotne w
  • Odpowiedz