Aktywne Wpisy

rutekboss +185

AaAnAh +122
Jechałem kiedyś samochodem z takim gościem, który myślał, że czym później zatankuje auto na stacji, tym dalej później dojedzie (miał przy sobie 20zł) Minęliśmy kilka stacji, a on przy każdej mówił, że na kolejnej zatankuje. Aż w końcu zabrakło paliwa i pchaliśmy jego gruza na najbliższą stację xd W ogóle nie rozumiał, jak mu tłumaczyliśmy, że to obojętne, czy zatankuje teraz, czy za 10km, bo w baku będzie tyle samo paliwa. Kranik






@Bizancjum: Kudos, żeby nie myśleć tak sztywno o rzeczach. W sensie z naszej perspektywy nie trzeba żyć w realnym socjalizmie, by mieć publiczną edukację. I TO DOBRZE
Jednak chodzi głównie o to, że w XX wieku publiczność (szczególnie na początku XX wieku) niektórych "usług" (czytaj - służb) była raczej mało popularna i to generowało znane nam problemy. Pewne rzeczy po prostu działają lub nie, jak
@Pan_Kielonek: piszesz to tak jakby wdrożenie planu Marshalla nie dało takiego samego rezultatu (tylko bez represji, zamordyzmu i biedy)
Ten "julkowy komunizm" to jest jakaś kalka z amerykańskiej wojny kulturowej
Istnieje szansa, że to może chodzić o granice? Przed wojną na wschodzie Polski mieszkało ruskie bydło z ukraińskimi korzeniami, które czytać nie potrafiło. Po wojnie Polska pozbyła się w pewien sposób tego ciężaru a przesiedleni do obecnej zachodniej Polski zostali głównie Polacy, którzy w porównaniu z ruską hołotą byli cywilizowani i potrafili nawet używać pióra.
źródło: 1200px-HistPol-analfabetyzm1931
Pobierz@johny-kalesonny: W perspektywie 40 lat po wojnie również.
źródło: Analfabetyzm-na-obszarach-wiejskich-w-Polsce-w-latach-1921-1978
Pobierz