Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#it #qa ##testowanieoprogramowania

tl,dr: co warto dalej zrobić ze swoim wykształceniem i kwalifikacjami w mojej sytuacji?

Tło: jestem trochę po 30. Skończyłem swego czasu niszowe i jednocześnie dość trudne studia na politechnice które jednak dają fatalne perspektywy zawodowe (wydział chemiczny). Skończyłem tylko inżyniera, nie było sensu ciągnąć magistra. Dodatkowo, przez depresję (na szczęście wyleczoną) kończyłem te studia z poślizgiem. Udało mi się ogarnąć życiowo i ustabilizować. Zakotwiczyłem się po studiach w dość biurowych pracach w energetyce, w pewnym momencie (3 lata temu) zmieniłem pracę na IT - najpierw powiedzmy jako taki service desk, potem typowo przy manualnym testowaniu oprogramowania. Nie wiem w sumie czy mogę określić tę robotę jako QA. Ogólnie sprawdzam sobie czy rozwijana przez mój zespół aplikacja webowa działa i wygląda zgodnie z dokumentacją, błędy w dokumentacji poprawię, dane testowe albo wyklikam w aplilkacji albo sobie z bazy zmienię - technicznie nie muszę za dużo wiedzieć (w przeciwieństwie do domeny biznesowej, ta jest dość trudna). Z racji dofinansowania z firmy zrobiłem sobie z certyfikatów istqb fl (wiem że to nie jest jakiś mega certyfikat - ale jak za darmo...). Po robocie w miarę czasu staram się rozwijać - przerabiałem sobie Postmana (którego nie potrzebuję używać w pracy),czy jakieś bardziej złożone SQL, od jakiegoś czasu uczę się automatyzacji z Selenium - tu jeszcze na pewno sporo roboty przede mną ale też liznąłem podstawy javy czy gita.

Zastanawiam się czy w mojej sytuacji warto iść bardziej w jakieś cerfytikaty? Może powinienem jednak zrobić mgr - tylko z czego? Czy warto żebym od nowa cisnął zaocznie informatykę? Na jakieś bootcampy nie patrzę bo jednak mam już pracę i doświadczenie w niej; ogólnie branża u mnie jest stabilna a i firma typowo produktowa, bezrobocie mi prędko nie grozi.



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim hmm nie wiesz czy jesteś qa a twierdzisz że znasz istqb (bo go zdałeś)? Proponuję bardzo serio odświeżyć sobie wiedzę z zakresu certa bo sporo rzeczy się stamtąd przydaje do pracy. Innych kursów czy studiów nie polecę chyba że wybitnie się nudzisz w weekend. Lepiej po prostu uczyć się samemu, np z narzędzi wspomagających testowanie, test rail, wtyczki do jiry typu zephyr xray, automatyzacja to bardzo dużo dziedzina ale nawet
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Certyfikaty robią wrażenie tylko na HR, w czasie rozmowy technicznej, jakiego byś certa nie posiadał, liczy się tylko to, co umiesz. W it certyfikat oznacza tylko tyle, że ty (lub twoja firma) wydała pieniądze na ten certyfikat. Czy coś umiesz? Niekoniecznie. To może być trochę "naleciałość" z branży chemicznej, gdzie certyfikaty mają dużo większe znaczenia i mogą dawać dodatkowe uprawnienia zawodowe.

W mojej ocenie, ciśnij automaty. Rynek testów manualny
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: studia i certyfikaty nic ci nie sądzą jak nie będziesz się znał na robocie, a z twojego wpisu wynika jakbyś totalnie nie był pewien co robisz. Przejdź się może na jakieś dwie rozmowy o pracę żeby ktoś cię trochę przepytał. Sam wtedy zobaczysz czy jesteś dobry i ew gdzie masz braki.
  • Odpowiedz