Wpis z mikrobloga

@ScarySlender nie wychodzi na jedno, bo:
- mógł być piątym klientem prostytutki jednego dnia
- księżniczka z tindera mogła dzień wcześniej przeżywać ONS

4 fiuty przed tobą tego jednego dnia vs 1 potencjalny fiut w przeszłości
  • Odpowiedz
@MartweZlo:

Trzeba być niezłym śmietnikiem by chwalić się takimi rzeczami btw


Ładnie cie zazdrosne samice wytresowały. One nienawidzą prostytucji, bo zabiera im argument cipy i pajacujących wokół niej beta samców
  • Odpowiedz
@Sprus: Ja generalnie nie mam specjalnie doświadczenia; miałem dosłownie kilka spotkań za hajs - głównie z ciekawości. Co ciekawe miałem też kilka 'normalnych' relacji i wśród 3 najfajniejszych spotkań w życiu z różowymi aż 2 to były spotkania za hajs (1x z laską z tindera w formie sponsoringu; 1x z mężatką z 'escort' za 550PLN/h).

S--s za hajs może być lepszy, niż normalny, ale brakuje mi trochę innych benefitów wynikających
  • Odpowiedz