Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Już nie mogę. Ta grawitacja mnie dobija. Chłop idzie do pracy gdzie robi częściowo fizycznie, częściowo umysłowo. Po 11 godzinach, pyk kręgi zbite jak jakby walec po nich przejechał. To nie to samo co w weekend gdzie normalnie funkcjonuję i po 8 godzinach mój wzrost jest w normie. Jestem nie za bardzo wypoczęty ale też nie zmęczony czyli w sam raz na pomiar. A w dniu robocze, tracę 0,3 cm po powrocie. Próbuje się wyciągnąć ale nie... grawitacja zrobi wszystko żeby tylko nie dać mi satysfakcji. Nie mogę mieć równego wzrostu w dni powszednie, musi on być po przecinku. I co dalej, czuję się jak karzeł nawet już zgarbiony chodzę bo zmęczenie i grawitacja ubrały sobie za cel mój kręgosłup a konkretniej przerwy między kręgami. Złodzieje wzrostu, tak to grawitacja która została stworzona chyba tylko po to by dokuczać ludziom.
#wzrost #zalesie



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach