@mirko_anonim jak sobie nie zachowałeś znajomości, mimo czasów olbrzymiej podaży ich (szkoła, uczelnia itd), to tym bardziej nie będziesz ich miał tetaz, gdy jesteś starym prykiem. Over. Przykro mi, ale tak jest.
@mirko_anonim: Ludzie przychodzą i odchodzą. Dzisiaj są, a jutro ich nie ma. Większość z chwila poznania partnerki/partnera odcina się od dotychczasowych znajomych. Tak wygląda życie. Zapomnij o kolegach z liceum, studiów, ogólnie z życia do 30 bo oni 95 % odpadną. Jak jeszcze nigdy nie byłeś typem "szkolna gwiazda drużyny footbolowej" to w wieku 15-25 tych znajomych też miałeś tyle co kot na płakał.
@mirko_anonim: Znajomości zawiera się przez całe życie - bariera 25 lat to moim zdanie mit, ALEEEE....
Kluczowe jest to aby posiadać znajomych z którymi utrzymujecie kontakt z różnych etapów życia (gimnazjum, średnia, studia etc). Bo przykładowo poznajecie kogoś nowego to odrazu gadka inaczej wygląda jak opowiadacie co robiliście ze znajomym ileś tam lat temu czy w zeszły wtorek i macie jakieś wspomnienia i o czym opowiadać... Wtedy u nowopoznanej osoby powstaje
@KelThuzad2020: Ty mu piszesz o linkedinach, konferencjach brażnowych, assetach a chłop może robić na tokarce xD Nigdzie nie napisał, że w korpo pracuje.
@AndrzejBabinicz znajomi z czasów szkolnych to tylko działa jak mieszkacie w tym samym mieście przez całe życie, wyobraź sobie, że ludzie wyprowadzają się do innych miast, emigrują za granicę i wszystko wtedy się urywa
@KelThuzad2020: On pisał, że ma prawie 30 lat, więc może sobie młodszych ogarnąć 25-28 lat, którzy nie mają energii emeryta. Znajomości o sporty walki będą powierzchowne i dotyczyć będą tylko tego zagadnienia, a znajomości o konferencje branżowe, linkediny to będą oparte o p---------e o pracy. Będziecie się głaskać wzajemnie po jajach jakie to projekty zrobiliście, ile to nie zarobiliście dla korpo harując po 12h godzin dziennie.
po zmarnowaniu okresu, w którym ma się znajomych z "urzędowego przydziału".
@bukszpryt: tworzysz mit wyjątkowości znajomości z czasów szkolnych a one są takie same jak i wszystkie inne "z urzędowego przydziału" czyli np. te z pracy. Jak znika okoliczność inicjująca poznanie (szkoła, praca) to i znajomość zanika.
Zresztą znajomość z pracy po jej zmianie jest łatwiej utrzymać niż taką z czasów szkolnych bo ludzie w okresie pomaturalnym się niesamowicie rozjeżdżają
Anonim (nie OP): @KelThuzad2020: jedyny który rozumie xD umawiam się na sporty organizowane spontanicznie przez internet i nikt nie szuka tam znajomości, nawet nie gada ze sobą - przychodzą bo chcą grać, bo mają okienko wolne 2h w ciągu dnia a potem elo, powrót do rodziny i dzieci albo swoich spraw. W tym wieku nikt nie szuka znajomych bo każdy jest ustawiony i zarobiony. W tym wieku nie ma
@lullul no w sumie miałem tak z jednym kolegą, dopóki mieszkał obok mnie, to czasem poszliśmy pobiegać czy poćwiczyć, a jak się ożenił i wyprowadził to niemal over
A teraz co po 30?
Inni ludzie
Znajomości zawiera się przez całe życie - bariera 25 lat to moim zdanie mit, ALEEEE....
Kluczowe jest to aby posiadać znajomych z którymi utrzymujecie kontakt z różnych etapów życia (gimnazjum, średnia, studia etc). Bo przykładowo poznajecie kogoś nowego to odrazu gadka inaczej wygląda jak opowiadacie co robiliście ze znajomym ileś tam lat temu czy w zeszły wtorek i macie jakieś wspomnienia i o czym opowiadać... Wtedy u nowopoznanej osoby powstaje
On pisał, że ma prawie 30 lat, więc może sobie młodszych ogarnąć 25-28 lat, którzy nie mają energii emeryta. Znajomości o sporty walki będą powierzchowne i dotyczyć będą tylko tego zagadnienia, a znajomości o konferencje branżowe, linkediny to będą oparte o p---------e o pracy. Będziecie się głaskać wzajemnie po jajach jakie to projekty zrobiliście, ile to nie zarobiliście dla korpo harując po 12h godzin dziennie.
@bukszpryt: tworzysz mit wyjątkowości znajomości z czasów szkolnych a one są takie same jak i wszystkie inne "z urzędowego przydziału" czyli np. te z pracy. Jak znika okoliczność inicjująca poznanie (szkoła, praca) to i znajomość zanika.
Zresztą znajomość z pracy po jej zmianie jest łatwiej utrzymać niż taką z czasów szkolnych bo ludzie w okresie pomaturalnym się niesamowicie rozjeżdżają