Wpis z mikrobloga

Muszę się pożalić, szczególnie mirkom na #emigracja w #kanada

Od miesiąca przebywamy u rodziny w Kanadzie, na emigracji. Wcześniej mieszkaliśmy w USA i myśleliśmy że już nic nas nie zaskoczy, ale po kolei:

Włamanie do domu

Sytuacja miała miejsce kilka dni temu. Późny poranek, siedzimy jeszcze w piżamach żegnając ostatnich domowników którzy jak co dzień wykruszają do pracy. Pięć minut po tym jak ostatni samochód opuścił podjazd usłyszeliśmy, że ktoś otwiera drzwi garażowe. Byliśmy przekonani że to ktoś z domowników, pewnie czegoś zapomnieli. Różowa stwierdziła, że dla pewności sprawdzi. Zeszła na dół, po czym zobaczyła obcego człowieka który wychyla się zza drzwi które prowadzą do garażu. Biały mężczyzna z włosami spiętymi w kucyk. Chłop zdębiał, zapytał czy mieszka tutaj jakiś Justin. Różowa w krzyk, ja dobiegłem do niej w ciągu kilku sekund, ale na szczęście włamywacz się przestraszył i uciekł w stronę samochodu. Pod wpływem adrenaliny ruszyłem za nim w pogoń, niestety gdy miałem go w zasięgu wzroku to wsiadał już do samochodu. Podbiegłem do samochodu i wyprowadziłem frontalne kopnięcie bosą stopą w lusterko (wiem, ale nie myślałem wtedy za dużo), złapałem za klamkę- zdążył zablokować drzwi. Trzy sekundy później odjechał z piskiem opon. Nikomu nic się nie stało, a włamywacz nie zdążył nic zabrać, chociaż zaczął już pakować dwie wkrętarki i głośnik JBL. Policja ustaliła że samochód był skradziony. Próbowali też zebrać odciski palców, ale nie było wartościowej próbki pomimo tego, że włamywacz działał bez rękawiczek.

W załączniku zdjęcie samochodu w którym siedzi włamywacz, chwilę przed odjazdem. Mam jeszcze kilka innych historii w tym jak ktoś chciał nam sprzedać ciepły samochód.

#emigracja #truestory #kanada #zlodzieje
NarciarzFarciarz - Muszę się pożalić, szczególnie mirkom na #emigracja w #kanada

Od ...

źródło: temp_file5320282131025915471

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NarciarzFarciarz Tutaj bardzo duży wpływ na takie zdarzenia ma ekonomia, im gorzej tym więcej.
Mieszkając na prerii stwierdziłem, że są dwa Neighborhood Watch. Wieczorem chodzą sąsiedzi i pilnują dobytku, a w dzień chodzą włamywacze, obserwują o której godzinie wyjeżdżają/przyjeżdżają domownicy i zaglądają w okna. Włamali się i okradli nasz dom po południu, pomiędzy 12:45 i 15:30. Ubezpieczyciel bez dwóch zdań pokrył wszystko dając pieniądze na nowy sprzęt, więc wyszliśmy na tym
  • Odpowiedz
@Szkodnik1 No to nieźle, każdy tutaj musi przeżyć jakieś włamanie chociaż raz xd? Najlepsze jest to, że kilka lat temu spod tego samego domu skradziono jakiś stary sportowy samochód. Po prostu nie mogę w to uwierzyć że na takim osiedlu ktoś się odważył włamać.

Ale zauważyłem że ludzie tu inaczej myślą, nie interesują się kto jeździ czy chodzi po osiedlu. Dzisiaj dopiero po miesiącu pierwszy raz zagadałem do sąsiada bo akurat
NarciarzFarciarz - @Szkodnik1 No to nieźle, każdy tutaj musi przeżyć jakieś włamanie ...

źródło: temp_file8088778570496446054

Pobierz
  • Odpowiedz
  • 1
@NarciarzFarciarz ot dzielnica ludzi pracujacych... widac mało socjalu musi byc.
Nie ma firm ochroniarskich ktore mozna zatrudnic do skanowania osiedla ?
Domyslam sie ze ciezko zrobic zrzute , ale moze ktoś bezrobotny by skanowal osiedle za drobne
  • Odpowiedz