Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: ja osobiście polecam antydepresanty + odstawienie używek (jeżeli stosujesz) i terapię uzależnień. Anty nie są g---o warte - na takie myślenie to idealne rozwiązanie.
Patrz na pozytywy - masz własne mieszkanie i jesteś w stanie się utrzymać - czyli dużo więcej niż dużo ludzi w Polsce i na świecie. Nie poddawaj się - małymi krokami możesz wyjść z tego stanu! Trzymam kciuki.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Dobra Miro.
Sprsedaj mieszkanie, kup na jakimś wypizdowie domek z kawałkiem ziemi.
Skoro i tak jesteś bezrobotny i nie masz sensu życia to właśnie czas mu nadać sens.
Praca w ogrodzie niesamowicie oczyszcza umysł. Uwierz mi, wiem co mówię. Niestety sam mam tylko ogrodek działkowy ale nic nie podnosi na duchu jak roślinki, o które musisz zadbać i nagle zacząć rosnąć i plonować.
Malo tego będziesz miał własne jedzonko lepszej
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: mam podobnie, tylko że postanowiłem zagrać wabank, czyli kredyt na 750k, wymarzony dom i chwilę tak pożyję. Jak ma przyjść magik to przynajmniej z lepszymi wspomnieniami, a też nikt mnie nie będzie w zaświatach ścigał ;) Jeszcze auto za 200k sobie p-------e.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Nie poddawaj sie, moze wlasnie czas na zmiany w zyciu ? Zmiana otoczenia zmienia sposob myslenia, wiele jest przypadkow, gdzie ludzie wychodza z dolka i zastanawiaja sie jak mogli tak myslec wczesniej.
  • Odpowiedz