Hobby motoryzacyjne - jest dość drogie w zależności, jak mocno się wkręcisz. Możesz zacząć od nauki naprawy i renowacji kupując jakiś starszy, nie rzucający się w oczy samochód który ma np. ciekawą historię modelu albo po prostu lubisz ten model/markę. Nie musisz od razu kupować Supry, M5, czy Challengera, równie dobrym wyborem może być Polonez, Peugeot 105 czy Nissan Sunny. Mówię tu oczywiście o samochodzie dla hobby, a nie do jazdy -
@mirko_anonim: - dbasz o wygląd i ubiór, (do tego niestety potrzeba pieniędzy) - możesz przejść się gdzieś tam na jakąś imprezę i próbować kontaktu z dziewczynami, chociaż sukcesów nie wróżę (do tego też potrzeba pieniędzy) - możesz zająć się tym co Cię interesuje, a najlepiej jeśli przy okazji będzie możliwość dzięki temu zarabiania pieniędzy (przynajmniej jakaś szansa), - możesz szukać sobie jakichś nowych zainteresowań do których masz dostęp ze względu na to ile masz
@mirko_anonim: Zwyczajnie rób to co lubisz - możesz kupić sobie duży zestaw lego i sobie go składać. Możesz wziąć psa ze schroniska i się nim opiekować. Możesz wydawać kasę na dobre i jakościowe jedzenie, samemu poeksperymentować w kuchni, albo wybrać się do dobrej knajpy. Możesz pojechać do innego miasta, połazić sobie po nim i wrócić za 3 dni.
@mirko_anonim jak bardzo trzeba mieć nudne życie by nie wiedzieć co innego można robić? Może kup sobie moto zacznij robić wycieczki 1-2 dniowe. Mam znajomego piwniczka co motor był jego ogromną zmianą w życiu.
@mirko_anonim: gdybym miał zachęcić przegrywa do aktywności to pokazał bym mu to co robię w wolnym czasie - jak jest pogoda to grzebię w aucie, na zimę kupiłem gitarę, mam karnet na basen ale chętnie jeździłbym jeszcze rowerem(gdybym miał dobry). Te czynności muszę u siebie ograniczać i niektóre dzielić aby wszystko było na równi z etatem i czasem dla #rozowypasek
@mirko_anonim: Instrumenty muzyczne, na początek jakieś proste - Cajon, djembe, ukulele, drumla, harmonijka. Najlepiej ogarnąć sobie kilka i plumkać, stukać sobie w wolnych chwilach. Później można pójść w coś elektrycznego i dodać jakieś wzmacniacze, efekty, itp.
Kilkaset tysięcy żeby jeździć w kurtce z prędkością dużego to całkiem rozsądny wybór. To chyba taka nowa definicja lukausu w Polsce. Bez spinki tylko:p #transport #bogactwo #zima
Spacery po lesie, a i tak możesz złapać kleszcza.
Nie musisz od razu kupować Supry, M5, czy Challengera, równie dobrym wyborem może być Polonez, Peugeot 105 czy Nissan Sunny. Mówię tu oczywiście o samochodzie dla hobby, a nie do jazdy -
- dbasz o wygląd i ubiór, (do tego niestety potrzeba pieniędzy)
- możesz przejść się gdzieś tam na jakąś imprezę i próbować kontaktu z dziewczynami, chociaż sukcesów nie wróżę (do tego też potrzeba pieniędzy)
- możesz zająć się tym co Cię interesuje, a najlepiej jeśli przy okazji będzie możliwość dzięki temu zarabiania pieniędzy (przynajmniej jakaś szansa),
- możesz szukać sobie jakichś nowych zainteresowań do których masz dostęp ze względu na to ile masz