Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Zastanawiam się skąd ludzie mają tyle kasy? Mam ok. 4 dych na karku, razem z różową pracujemy w korpo, zarobki całkiem ok, możemy żyć na poziomie, coś sobie odłożyć, pojechać z raz w roku na dłuższe wakacje i ze 2-3 wypady weekendowe gdzieś po Polsce. No niczego nie brakuje ale też się nie przelewa na tyle, że kupujemy sobie co tylko wpadnie w oko albo robimy zakupy w żabce bo nie chce się iść dalej do biedronki. Mieszkanie mamy swoje, żadnych kredytów, dzieci nie mamy.
Za to znajomi z pracy, przedział wiekowy 30-50 lat oraz nasi rówieśnicy ze szkolnych/studenckich lat z którymi utrzymujemy kontakt (większość pracuje w korpo) to maszynki do wydawania kasy. Nie wiem skąd je mają. Nie są to żadni prezesi tylko zwykli pracownicy jak my. Połowa ma domy pod miastem (lub je właśnie buduje), oczywiście większość na kredyty, tego nie ukrywają, co 2-3 lata auto z salonu, nic drogiego zwykłe auta za 80-150tys, w pracy zamawianie żarcia codziennie, czasem nawet i ze dwa razy bo poprzednie zamówienie nie smakowało, masa gadżetów elektronicznych, codziennie do pracy przychodzą paczki, zakupy z liska/glovo bo się nie chce samemu zrobić, albo zakupy do domu w żabce pod pracą, wakacje kilka razy do roku, nawet biorąc bezpłatne urlopy bo taki trekking w himalajach trwa ponad miesiąc, do tego dzieci muszą podróżować i tak dalej. A ze mnie robią sobie śmieszki, czemu wakacje tylko na tydzień, czemu nie zamawiam obiadu, a może chce od nich obiad bo oni nowy zamawiają bo ten zimny przyszedł. Teraz temat nowych iphonów - jaki kolor zamówiłeś? Ale jak to żadnego. Wczoraj wyszedłem na miasto z kolegami z pracy - piwa z browaru koczkodan po 30zł, normalnie stawiali mi, nikt nie patrzył na ceny prócz mnie. I to nie pierwszy raz. Co kilka minut temat o iphonie i wakacjach. Dziś miałem grilla na pożegnanie lata z ludźmi ze studiów. W----y po kilkset złotych. A do mnie czemu przyniosłem stocka za 35zł. Kiełba z grilla nie smakowała - zamówili jeszcze sushi i pizze. Zagadałem do kolegi o odkurzacz bezprzewodowy bo zobaczyłem u niego w domu, bo planuje kupić. Ten patrzy i zastanawia się po co mi jakieś rekomendację - przecież idziesz do sklepu i kupujesz albo zamawiasz. On ma 2 roboty i z 5 bezprzewodowych - idziemy do garażu. O taki kupiłem sobie kiedyś, miał być do auta ale słabo ciągnie ale jak chciałeś kupować to możesz sobie wziąć. Dostałem odkurzacz za ponad tysiąc złotych za darmo. Kilka miesięcy temu różowa dostała termomixa bo jej koleżanka chciała wywalić, bo dostała od męża nowszy model. Warunek to przyjechać i wziąć bo jej się do śmietnika nie chciało znosić. Kurde co jest? Też tak macie? Nie wiem czy trafiłem na bananów czy każdy ma żonę/męża prezesa czy zarabiają na jakimś onlyfans. Oczywiście jest kilka osób w pracy co tak nie robi i siedzi cicho jak ja ale to zdecydowana mniejszość.
#pieniadze #finanse #korpo #korposwiat #praca #pracbaza #zarobki



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 42
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim życie na kredyt i na pokaz. Też tak mam, ale obracam się w IT i ich akurat stać na taki luksus. Natomiast widzę po ludziach z biedniejszych branż że nie chcą odstawać i jest zastaw się a postaw się
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jedni dostali na start mieszkanie i zdazyli odlozyc w c--j siana i nadal sobie odkladaja gdy somsiad obok placi 3k miesiecznie kredytu. a inni zyja na kredyt, znam takich co samochód używany premium 15 letni biorą w kredyt xD a jak sie zepsuje to probuja okrasc mechaników jakimis kruczkami prawnymi lub samochoid stoi po kilka miesiecy az sie hajs znajdzie
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
✨️ Autor wpisu (OP): @wypok_wypok: pudło
@takJakLubimy: jak najbardziej jest to możliwe, my też mamy mieszkanie w małym powiatowym mieście po jednych rodzicach co już nie żyją. Ale to są grosze z tego wynajmu. Znajomi pochodzą z tego samego małego miasta. A w pracy też większość przyjezdna z mniejszych miast. Ci starci to może i mają majątek po rodzinie, ale młodszym koło 30 to rodzice raczej żyją jeszcze.
@
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: skoro wydają to znaczy że mają i ich stać, nawet jakby byli kompletnymi idiotami biorącymi kredyty gotówkowe na zachcianki to po miesiącu balowania by się skończyło, a z opisu wynika że oni mają taki tryb ciągły; pewnie zarabiają więcej, dysproporcja w firmach bywa ogromna na podobnych stanowiskach
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
✨️ Autor wpisu (OP): @Yuri_Yslin:
12-13k brutto na umowie, ja i różowa + oczywiście do tego są jakieś premie, dodatki, trzynastki, grusza i tak dalej
Nie pracujemy w IT, tylko w finansach, u mnie w pracy i u różowej (dwie różne firmy), nie ma raczej pracowników na b2b, a przynajmniej Ci co z nimi siedzę nie mają takiej umowy).
I tak jak pisałem, ciężko przeskoczyć wyżej, znam trochę ten rynek. Ratunek to
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: zarabiasz cholernie mało- przykro mi...
Z drugiej strony dostałeś mieszkanie w prezencie, mogłeś kupić więc drugie na kredyt - już teraz miałbyś je spłacone i miałbyś 3k zysku więcej
Musisz inwestować, skoro jesteś finsnsista to powinieneś wiedzieć lepiej jak niż ja jako programista .
Zresztą hajs to nie wszystko, co z tego że mam hajs jak mam depresję?
Dlaczego nie macie dzieci?
  • Odpowiedz
12-13k brutto na umowie


@mirko_anonim: To nie są "całkiem OK" zarobki, to raczej taka normalna stawka w dużym mieście, nie patrz na średnią krajową bo tam brakuje 2 milionów ludzi na B2B a większość z nich zarabia >15k bo inaczej nie opłacałoby im się być na B2B. Więc prawdziwa średnia w dużych miastach to pewnie właśnie koło 8-10k na rękę. Zarabiacie przeciętnie, ale bez tragedii. Ale dostaliście mieszkanie, więc nie ma
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Tam nie ma ludzi na B2B, prawdziwa średnia mogłaby Cię zdziwić. Mógłbyś się też dowiedzieć, że wcale nie zarabiasz "OK", tylko po prostu zarabiasz mało.


@Yuri_Yslin: Myślę że B2B niekoniecznie zawyżą ogólnopolską średnią bo jest ich po prostu w skali kraju bardzo mało, a całkiem możliwe że z IT równoważą się różne śmieciowe B2B, które istnieją po to żeby pracodawcy było wygodniej.
Tak szczerze to myślę, że
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Może być też błąd poznawczy polegający na tym, że ten gość od 5 odkurzaczy to inny gość niż ten od weekendu w Berlinie i inny niż ten od miodu itp. To tak jak w sobotę można powiedzieć, że "w każdą sobotę restauracje i galerie są pełne" - tylko że ci ludzie z dzisiejszej soboty, mogą nie być tymi sprzed 2 tygodni.

Oprócz zarobków, pytanie o oszczędności - skoro macie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: problem jest taki, że wpadłeś w system, który ogranicza możliwość Twojego zarobku.

+ Każdy zaczyna od innego pułapu. Inny dostanie mieszkanie na start, albo dwa i jest na zdecydowanie lepszej pozycji, niż osoba, która tego nie ma. Więc bez sensu sie porównywać.
  • Odpowiedz
też mamy mieszkanie w małym powiatowym mieście po jednych rodzicach co już nie żyją. Ale to są grosze z tego wynajmu


@mirko_anonim: ty po prostu jesteś skrajnie niezaradny, a oni są obrotni.

Byś to mieszkanie w przygotowal jak na flipa i drogo, sprzedal, a w dobrym momencie kupił 3 pokoje i zrobil 4-5 w Krakowie czy Warszawie to by Ci się hajs z wynajmu
  • Odpowiedz
@mirko_anonim fajne musisz mieć życko skoro dla Ciebie 'masaze, spa, taksówki, aquaparki, energylandie' to rozrywki dla bogaczy

Strzelam że kasy masz odłożonej ale umysł biedaka zakorzeniony mocno, masz 40 lat, zastanów się nad sobą, kasy do grobu nie zabierzesz.
  • Odpowiedz