Wpis z mikrobloga

Problem w tym, że w wieku 30+ umówienie się z kimś na kawę to wysiłek logistyczny i planowanie kilka tygodni do przodu, a o bardziej zaawansowanych spotkaniach można w ogóle zapomnieć.


@mirko_anonim: zobaczysz dopiero po czterdziestce jak to wygląda :)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nikomu nie o--------a tylko po prostu w naturalny sposób zmienia się życie i teraz większość czasu twoi znajomi poświęcają dziecku/dzieciom, które szczególnie małe są baaaardzo absorbujące a sami wolnego mają bardzo mało i wola sobie odpoczac od bieganiny. Zwyczajna sprawa.

Szukaj kolegów wśród ludzi bez dzieci albo z odchowanymi nastolatkami, które już same siebie ogarniają.
  • Odpowiedz
@lexico: ja mysle podobnie, a moze ja po prostu trafiam na takich ludzi, w sensie jak sie cos zorganizuje z opdowiednim wyprzedzeniem itp to jeszcze jest ok, ale tak z dnia na dzien to malo kto da rade, spontanicznosc juz nie istnieje
a dodatkowo to wlasnie slowo klucz "jak sie zorganizuje" - ludzie sie rozleniwili i jak cos maja podsuniete pod nos to ok, ale tak zeby sami z siebie
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP): @lexico no właśnie cholera mam wrażenie, że nasi rodzice tacy nie byli, jako dzieciak ciągle pamiętam że gdzieś wychodziliśmy, plus jak patrzę teraz na ich oraz ich znajomych, to się dość często spotykają, dzwonią do siebie, robią grille, imieniny, itd. Mam wrażenie, że to millenialsi sie tak zapuszkowali.


  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @wykopowy_brukselek
jak sobie z tym radzisz na co dzień? znalazłeś mimo wszystko jakieś grono przygodowe? Co lubisz robić?

mimo ze sam mam dwojke dzieci to nigdy nie gadam o dzieciach ze znajomyi i ucinam od razu takie pogawedki bo to nudne jak cholera


taki kumpel to skarb, no i też pokazujesz, że nie trzeba dziczeć w domu jak sie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nowi znajomi, ale to nie to samo jeszcze niestety
a sam duzo robie z rodzina skoro ze znajomymi ciezko
my akurat uwielbiamy podrozowac, wiec to jedna rzecz
druga - mimo prawie 25 lat zwiazku z rozowa, co najmniej dwa wieczory w tyg robimysobie randke a czasem i 3-4 spedzamy razem wychodzac z domu
termy, kino, restauracja, wyjazdy bez dzieci
dwa razy w tyg przez ostatni rok chodzilismy na kurs
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Też uczestniczę w takim rozjechaniu się, mimo że ja wcale nie jestem z tych żonatych, dzieciatych itd.
Wręcz przeciwnie - coraz mocniej wkręcam się w podróże. Ale przez to one są bardziej ambitne i np. teraz nie mam czasu ani pieniędzy za bardzo by wyskoczyć ze znajomymi gdzieś na parę dni nad jezioro itp., bo już myślę o jakiejś wyprawie na półtora miesiąca w 2024, na którą muszę mieć
  • Odpowiedz
@wykopowy_brukselek: to wszystko zalezy od tego co robisz w pracy. W Polsce ludzie pracuja dluzej i maja generalnie mniej czasu dla siebie.
Mam wrazenie, ze kazdy twoj post jest o tym jaki to jestes super i jak sobie radzisz. Tylko pozazdroscic ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Poza tym ludzie sie zmieniaja z wiekiem i moze nie chca utrzymywac pewnych kontaktow i stad nie ma z kim wychodzic.
  • Odpowiedz
dwa wieczory w tyg robimysobie randke a czasem i 3-4 spedzamy razem wychodzac z domu

termy, kino, restauracja, wyjazdy bez dzieci

dwa razy w tyg przez ostatni rok chodzilismy na kurs tanga, raz na kurs jezyka, od wrzesnia na nowo


@wykopowy_brukselek: moze dopisz jeszcze pare slow, kto w tym czasie opiekuje sie waszymi dziecmi, to wtedy bedziemy mieli pelny obraz tej sielanki XD
  • Odpowiedz
@Wszystko_albo_nic: no wlasnie pisze w tym poscie ze nie radze sobie a do bycia super to mi daleko - np sportowo podupadlem i z czlowieka biegajacego gorskie ultra i jezdzacego na wyprawy rowerowe zmienilem sie w dziada bez kondycji ¯\(ツ)/¯ i z nadwaga 5 kilo (a zawsze bylem z 10-15 kilo pod kreska, czyli jest roznica 20 kilo!)

pracuje za duzo bo rozkrecam biznes i kontakty ze znajomymi cierpia i
  • Odpowiedz
@Wszystko_albo_nic: nikt, juz same sie ogarniaja (12 i 10 lat co oczywiscie ulatwia)
wczesniej przez lata mielismy znajoma nianie

a wychodzimy bo po prostu lubimy
z dziecmi spedzam pozostaly czas, choc szczerze mowiac to one po 19-20 juz znikaja i jakby ich nie bylo, wiec nie bede na sile siedziec w domu skoro one same z siebie ida
  • Odpowiedz