Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Piszę z anonima, bo to co zaraz napiszę na pewno nie spodoba się wielu osobom, a muszę to z siebie wyrzucić:

**chyba nic mnie tak nie wku*wia jak zachowanie ciężarnych kobiet w przychodniach**

Ostatnio byłem zmuszony wykonać kilka badań. Zaliczyłem trzy wizyty w laboratoriach i wszędzie ta sama sytuacja: idziesz na pobranie krwi i co chwile, poza kolejką oczywiście, wpier*ala się jakaś kobieta w ciąży, bo ona przecież jest w ciąży i klękajcie narody. Za pierwszym razem czekałem w poczekalni jakąś godzinę. Zostały 2 osoby przede mną. Normalnie powinienem wchodzić do punktu poboru krwi za jakieś 10 minut, ale czekałem kolejną godzinę, bo co chwilę zjawiała się jakaś młoda laska, już po wejściu do poczekalni przytulała się do drzwi gabinetu i oznajmiała wszystkim (w tym staruszkom, którzy gotowali się ponad godzinę w tym zaduchu), że ona JEST W CIĄŻY I I WCHODZI POZA KOLEJKĄ. Większość z tych kobiet o ciąży dowiedziała się pewnie z tydzień temu, bo zauważyłem chyba tylko ze dwie z jakimś widocznym zarysem brzucha.

Tak serio, czy bycie kobietą w ciąży jest aż tak ciężkie, męczące, niebezpieczne i trudne, że one nie mogą poczekać 15-20 minut w kolejce do lekarza czy na badanie??? Jakoś ku*wa nie przeszkadza im to w sklepach, gdzie potrafią spędzić znacznie więcej niż 10 głupich minut w poczekalni przychodni na krześle. Moja matka będąc ze mną w ciąży pracowała praktycznie do "rozwiązania" jako nauczycielka i zajmowała się bandą 30 małych dzieciaków, pilnując żeby któryś nie wydłubał oka drugiemu nożyczkami albo nie zżarł plasteliny. Nie musiała, bo dyrektorka już znacznie wcześniej proponowała jej urlop, ale chciała. Po urodzeniu mnie też zresztą bardzo szybko wróciła do pracy. A dzisiaj? A dzisiaj kobieta rzuca L4 w pracy biurowej tydzień po teście ciążowym i wraca 2 lata po urodzeniu dzieciaka albo w ogóle. A potem płacz, bo emeryturka na poziomie renty i opowiadanie bredni o niższych zarobkach, emeryturach i patriarchacie. Czy coś się zmieniło przez te 20-30 lat w fizjologii ciąży, że dzisiejsze ciężarne zachowują się zupełnie inaczej jak ich matki i na chama wykorzystają każdy głupi przywilej, który daje im społeczeństwo?

#ciaza #rozowepaski #niebieskiepaski



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Jesteś jakimś pechowcem chyba(albo ja szczęściarzem), ile razy nie byłem robić badania (a było trochę tego) to nigdy żadna mnie nie wyprzedzała.

wykorzystają każdy głupi przywilej, który daje im społeczeństwo?


@mirko_anonim: A dlaczego mają nie korzystać? Nie bardzo rozumiem.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: No i spoko, niech sobie wchodzą. I tak jestem pod wrażeniem, że komukolwiek się chce robić sobie dzieci w tym kraju.

BTW. Gdzie Ty chodzisz na te badania krwi, że tyle bab w ciąży tam jest? xD Robiłem na NFZ wielokrotnie i nigdy mnie żadna ciężarna nie spowolniła w tym procesie.

Moja matka będąc ze mną w ciąży pracowała praktycznie do "rozwiązania" jako nauczycielka i zajmowała się bandą 30
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: tak, nawet jak nie widać, a może nie być widać nawet do 5 miesiąca u niektórych, to można bardzo źle się czuć w ciąży i dlatego ciężarne wchodzą poza kolejnością. Bo lepiej jak zrobi badania i pójdzie niż jak słabnie i będzie trzeba brać na 3 dni obserwacji do szpitala, z czego i tak nic nie wyniknie, bo było chwilowe osłabienie.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Nie tak dawno byłam w ciąży i wymiotowałam w pierwszych tygodniach po kilkanaście razy na dzień. Marzyłam, wychodząc gdziekolwiek z domu, aby jak najszybciej do niego wrócić i się położyć, bo mnie ciągle mdliło. Może one miały podobnie?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: tak, nie są w stanie czekac i maja prawo wchodzić po za kolejka. Mi się zdarzyło w 8 tc zemdlec pod sklepem w trakcie wyprawy po bułki, spadł mi cukier, straciłam siły i wylądowałam w karetce. Zatem trochę zrozumienia i cierpliwości.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim takie mają prawo, jakby twoja baba źle się czuła w ciąży to też by mogła dzięki temu wejść poza kolejką.

nawiasem mówiąc serio, gdzie tyle na raz bab w ciąży chodzi, że aż się o godzinę przeciąga? chyba trochę koloryzujesz.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP): @Howard_Roark: Moja się cieszy na przykład z tego, że jak na polskie warunki ma bardzo wysoką emeryturę i dużą wyższą od swoich koleżanek po fachu, które uciekały na każdy możliwy urlop i od lat płaczą, że ich ZUS "oszukał".

Na badaniach byłem w 2 miejscach. Nie podam miasta (z jakiegoś powodu piszę tutaj) - raz w szpitalu wojewódzkim (miasto powiatowe 150k), gdzie badania były wykonywane prywatnie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Nie ma czegoś takiego jak drugi tydzień ciąży. O ciąży dowiadujesz się mniej więcej w 4-5 tygodniu. Jak byłam na badaniach i były 2-3 ciężarne, to decydowała kolejność lub któraś prosiła, czy może wejść pierwsza. Te na początkowym etapie ciąży czują się zazwyczaj gorzej, od tych w drugim trymestrze. 8-9 miesiąc też jest już trudny, bo macica np. utrudnia oddychanie, uciskając przeponę. Jeśli kobieta w ciąży zemdleje, upadając, może
  • Odpowiedz
@lexico: Wiadomo, omujborze dziękujemy ci ciężarna babo za to poświęcenie!
Jak w kolejkę wlezie 5 ciężarnych to jesteś w dupie, tak?
  • Odpowiedz
Może jestem naiwny, ale może z poczucia przyzwoitości...? Polskie społeczeństwo ma typowo wschodnią mentalność. Każde dobre prawo zostaje przez ludzi wypaczone i jest nadużywane, bo przecież można.


@mirko_anonim: Zwyczajnie przesadzasz mówiąc poprzez pryzmat swoich doświadczeń
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nie ma czegoś takiego jak 2 TC xD poczytaj sobie jak się to liczy w ogóle...

I dobrze że taki "przywilej" jest z urzędu, bo bardzo często ludzie udają że ciężarnej nie widzą, jak kobieta jest blisko zasłabnięcia nikt nie che pomóc jak o tą pomoc poprosi.

I nie, nie każda ciężarna korzysta czy nadużywa przywilejów. Bardzo często czekałam zgodnie z kolejnością przyjścia, albo przepuszczałam gdy się dobrze czułam
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: zanim zemdlałam to sie czułam ok, odcięło mnie w trzy minuty i już leżałam na ziemi. To się może zdarzyć każdej ciężarnej, w każdej chwili więc serio, lepiej żeby się sterczały w kolejkach.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: tu chodzi o to, ze organizm w ciąży ma nieco pokręcony układ immunologiczny i jest bardziej podatny na infekcje. Chyba jasne dla wszystkich jest, że kobiety w ciąży powinny unikać zakażeń, dlatego dłuższe przebywanie w miejscach typu apteka, przychodnia czy laboratorium – gdzie są inni chorzy powinno być ograniczone do minimum i dlatego ciezarne nawet jak sie dobrze czuja to korzystaja z tego przywileju.
  • Odpowiedz