Aktywne Wpisy

CerealExperiment +40
Chciałbym się tu znaleść
źródło: 1000009036
Pobierz
Pamiętam jak moja mama się mną opiekowała to był najlepszy czas w moim życiu tak bardzo chciałbym żeby ona dalej żyła ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Skopiuj link
Skopiuj link
źródło: 1000009036
Pobierz
Regulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
Piszę z anonima, bo to co zaraz napiszę na pewno nie spodoba się wielu osobom, a muszę to z siebie wyrzucić:
**chyba nic mnie tak nie wku*wia jak zachowanie ciężarnych kobiet w przychodniach**
Ostatnio byłem zmuszony wykonać kilka badań. Zaliczyłem trzy wizyty w laboratoriach i wszędzie ta sama sytuacja: idziesz na pobranie krwi i co chwile, poza kolejką oczywiście, wpier*ala się jakaś kobieta w ciąży, bo ona przecież jest w ciąży i klękajcie narody. Za pierwszym razem czekałem w poczekalni jakąś godzinę. Zostały 2 osoby przede mną. Normalnie powinienem wchodzić do punktu poboru krwi za jakieś 10 minut, ale czekałem kolejną godzinę, bo co chwilę zjawiała się jakaś młoda laska, już po wejściu do poczekalni przytulała się do drzwi gabinetu i oznajmiała wszystkim (w tym staruszkom, którzy gotowali się ponad godzinę w tym zaduchu), że ona JEST W CIĄŻY I I WCHODZI POZA KOLEJKĄ. Większość z tych kobiet o ciąży dowiedziała się pewnie z tydzień temu, bo zauważyłem chyba tylko ze dwie z jakimś widocznym zarysem brzucha.
Tak serio, czy bycie kobietą w ciąży jest aż tak ciężkie, męczące, niebezpieczne i trudne, że one nie mogą poczekać 15-20 minut w kolejce do lekarza czy na badanie??? Jakoś ku*wa nie przeszkadza im to w sklepach, gdzie potrafią spędzić znacznie więcej niż 10 głupich minut w poczekalni przychodni na krześle. Moja matka będąc ze mną w ciąży pracowała praktycznie do "rozwiązania" jako nauczycielka i zajmowała się bandą 30 małych dzieciaków, pilnując żeby któryś nie wydłubał oka drugiemu nożyczkami albo nie zżarł plasteliny. Nie musiała, bo dyrektorka już znacznie wcześniej proponowała jej urlop, ale chciała. Po urodzeniu mnie też zresztą bardzo szybko wróciła do pracy. A dzisiaj? A dzisiaj kobieta rzuca L4 w pracy biurowej tydzień po teście ciążowym i wraca 2 lata po urodzeniu dzieciaka albo w ogóle. A potem płacz, bo emeryturka na poziomie renty i opowiadanie bredni o niższych zarobkach, emeryturach i patriarchacie. Czy coś się zmieniło przez te 20-30 lat w fizjologii ciąży, że dzisiejsze ciężarne zachowują się zupełnie inaczej jak ich matki i na chama wykorzystają każdy głupi przywilej, który daje im społeczeństwo?
#ciaza #rozowepaski #niebieskiepaski
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
@mirko_anonim: A dlaczego mają nie korzystać? Nie bardzo rozumiem.
BTW. Gdzie Ty chodzisz na te badania krwi, że tyle bab w ciąży tam jest? xD Robiłem na NFZ wielokrotnie i nigdy mnie żadna ciężarna nie spowolniła w tym procesie.
parę minut czekania dodatkowo nie jest czymś problematycznym
nawiasem mówiąc serio, gdzie tyle na raz bab w ciąży chodzi, że aż się o godzinę przeciąga? chyba trochę koloryzujesz.
Na badaniach byłem w 2 miejscach. Nie podam miasta (z jakiegoś powodu piszę tutaj) - raz w szpitalu wojewódzkim (miasto powiatowe 150k), gdzie badania były wykonywane prywatnie
Jak w kolejkę wlezie 5 ciężarnych to jesteś w dupie, tak?
@mirko_anonim: Zwyczajnie przesadzasz mówiąc poprzez pryzmat swoich doświadczeń
@tellet: a na twoją emeryturę to myślisz kto będzie łożył?
I dobrze że taki "przywilej" jest z urzędu, bo bardzo często ludzie udają że ciężarnej nie widzą, jak kobieta jest blisko zasłabnięcia nikt nie che pomóc jak o tą pomoc poprosi.
I nie, nie każda ciężarna korzysta czy nadużywa przywilejów. Bardzo często czekałam zgodnie z kolejnością przyjścia, albo przepuszczałam gdy się dobrze czułam