Wpis z mikrobloga

Co Wy wlasciwie takiego robicie


@SweetieX: pracują przy projektach które wyceniane są na miliony dolców, a osób z podobnym doświadczeniem na rynku nie ma, przez co stawki rosną (i będą rosnąć dalej)

Mam nadzieje że pomogłem
  • Odpowiedz
@SweetieX xD nie sluchaj bzdur powyzej. Jak chcesz zarabiac 30k to mow rekruterom, ze twoja stawka to 30k za miesiac. I tyle. Napisz teraz do szefa, ze od jutra chcesz zarabiac 30k. Jak nie bedzie chcial to sie zwolnij. Lepiej pracowac pol roku za 30k niz rok za 15k.
  • Odpowiedz
@SweetieX:
Wy wlasciwie takiego robicie, ze wam az tyle placa?

aktualnie 70% mojej pracy to gadanie: brainstorming, bugfixing, improvementy, architektura, dogadywanie wymagań dla teamu, mentorowanie nowych devów, przyciskanie (pomaganie!) teamu kiedy zbliża się deadline

Jak do
  • Odpowiedz
@SweetieX: no i to co @Rabusek słusznie zauważył - praca w projektach z duzym budzetem pomaga ( ͡° ͜ʖ ͡°) musisz przeswietlić firmę do której startujesz np na LI albo ich stronie- to nie moze byc januszex z małym budzetem per dev - i tak: praca dla zagranicznych firm wydaje się tutaj takze odpowiedzią na to pytanie

ludzie piszą ile lat maja doswiadczenia to ja
  • Odpowiedz
praca dla zagranicznych firm wydaje się tutaj takze odpowiedzią na to pytanie


@h3xxx: i dlatego nie rekrutuje sie do polskich firm

Ale zeby nie bylo, ostatnio dostalem fajny consulting za 120% mojej stawki etatowej w Polsce, wiec są wyjątki (ale to pierwszy taki wyjątek od 9 lat xDD poprzedni janusze z Polski jak slyszeli stawki to pisali mi takie gowna ze szkoda gadać)
  • Odpowiedz
@Rabusek: miny pań z HaeRów też potrafią być fajne jak rzucasz kwotę face 2 face - ostatnio ratuje je LinkeIn bo jak napiszesz stawkę to nie widzisz ich reakcji ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@h3xxx: Oj tak, ja nie pomagam rekruterom i nie pytam o widełki jesli ich nie podaja i nie pytają na starcie o kase. Czesto wysyłja jakieś małe wymagania i już czuje ze budzet bedzie mały, ale lecimy z procesem. Ja trenuje i zwiekszam pewność siebie a oni ogarniaja na koniec ze stracili czas a zaskoczenie na twarzy bezcenne. Choć jeden raz ostatno był wyjatek, przeszedlem cały proces i dostałem odrazu
  • Odpowiedz
@SweetieX: taka jeszcze myśl: po pewnym czasie (poziomie) to już jakieś rekrutacje to są szczątkowe albo "dla formalności" bo kumpel kumpla ściąga do pracy albo dobry znajomy z branży albo ktoś kto Cię dobrze kojarzy z innych firm i projektów.

Budowanie osobistej marki - wiem wiem brzmi jak coaching. Ale dużo w tym prawdy. No i żeby z kolei nie wpaść w drugą skrajność jaką jest bycie rockstar developer -
  • Odpowiedz