@mirko_anonim: Po prostu dręczy cię samotność oraz brak sensu, wyrażające się nie w strachu przed tym, co może Ci się przydarzyć, ale raczej w strachu, że już nic Ci się nie przydarzy.
@mirko_anonim 3 czy 4 znajomych z którymi się raz w tygodniu spotykasz i narzekasz? w życiu nawet na tyle nie będziesz miał czasu a tobie to po prostu baby trzeba bo masz za dużo wolnego i głupoty wymyślasz.
@mirko_anonim: Ja jestem na ostatnim roku studiów dziennych i w sumie u mnie wygląda to w miarę podobnie, jedyne co się różni to to, że mam około 8 - 9 znajomych/przyjaciół, z którymi widzę się regularnie (minimum raz w tygodniu) i dziewczynę (chyba, że Ty też masz). Z tych 9 znajomych to są to głównie ludzie, których zapoznałem na 1 roku studiów i może z 2 osobami znam się i
Siostra obraziła się, bo nie chciałem pożyczyć jej planszówki. Nie nauczyła gówniaków szanować czyjejś własności i wielkie zdziwienie, że nie chcę mieć kolejnej podartej planszy, zalanej instrukcji, czy pogiętych kart. Te gówniaki dosłownie niszczą w nerwach komponenty, jak przegrywają. Powiedziałem, żeby kupiła im kilka gier za 200-300 zł i niech patrzy jak je niszczą, to się obraziła i wyszła xD Wyjebungo, ja wolę, żeby się obraziła, niż przyniosła kolejną moją zniszczoną rzecz,
@mirko_anonim: patrz pan, też w listopadzie skończę 25.