Jazdy z tygodnia na zewnątrz. Dzisiaj znowu odwiedziłem lokalną trase xc na sztywnym romku, jak by mi przygód z ostatnich tygodni brakowało. Miejscami gołoledź, a teren mocno zmarznięty, co bylo czuc podczas jazdy.
Sam nie wiem, jakas dziwna ta dzisiejsza jazda. Ani się nie wywaliłem, ani z trasy nie wypadłem, nic nie połamałem w rowerze ani sobie, nic nie zgubiłem ani nie popsulem. Aż dziwnie jakoś tak było do domu wracac bez odje.bania czegoś. No nic. Oby częściej ( ͡º͜ʖ͡º)
w dodatku znalazlem blotnik ktory mi ktos "zakosil" tydzień temu gdy zostawilem go na trasie. W piwnicy przy schodach ( ͡º͜ʖ͡º) jak nic ktoś podrzucił, bo jak inaczej wytłumaczyć ze zdejmowałem odkładałem a potem nie bylo? :D Nie to ze, zapialem i nie pamiętam a w domu musial odpaść. to to to nie.
Jazdy z tygodnia na zewnątrz. Dzisiaj znowu odwiedziłem lokalną trase xc na sztywnym romku, jak by mi przygód z ostatnich tygodni brakowało. Miejscami gołoledź, a teren mocno zmarznięty, co bylo czuc podczas jazdy.
Sam nie wiem, jakas dziwna ta dzisiejsza jazda. Ani się nie wywaliłem, ani z trasy nie wypadłem, nic nie połamałem w rowerze ani sobie, nic nie zgubiłem ani nie popsulem. Aż dziwnie jakoś tak było do domu wracac bez odje.bania czegoś. No nic. Oby częściej ( ͡º ͜ʖ͡º)
w dodatku znalazlem blotnik ktory mi ktos "zakosil" tydzień temu gdy zostawilem go na trasie. W piwnicy przy schodach ( ͡º ͜ʖ͡º) jak nic ktoś podrzucił, bo jak inaczej wytłumaczyć ze zdejmowałem odkładałem a potem nie bylo? :D Nie to ze, zapialem i nie pamiętam a w domu musial odpaść. to to to nie.
#rowerowyrownik #hiponaszosie #rower
Skrypt | Statystyki
źródło: IMG_20230312_092721
Pobierz