@morgiel: Z perspektywy czasu to mało zabawne, ale kiedyś kolega postanowił sobie podobnie pośmieszkować na numerze awaryjnym. Najpierw po polsku zgłosił, ze kot na drzewie siedzi, później po angielsku z tym, że nie mówił po angielsku a po polsku z angielskim akcentem. Podonie po "niemiecku" "francusku" i "rosyjsku". Na koniec zadzwonił i zaczął miałczeć do słuchawki, że miau siedze na drzewie i miau nie moge miał zejść. W między czasie
To że AI w--------i z pracy całe IT prędzej czy później to jedno, ale ta praca już jest na maksa depresyjna, nikt u mnie w pracy od kilku miesięcy nie napisał linijki kodu, wszyscy siedzą i tylko klepią prompty do Agenta który robi wszysto za nas.
Kiedyś mnie to nawet cieszyło jak udało mi się wymyślić rozwiazanie jakiegoś problemu, a teraz tylko siedze jak smieć i patrze jak LLM który w koncu
Komentarz usunięty przez autora