Wpis z mikrobloga

jak ktoś tu czuje Diora, VUI to nosy do wymiany, jest tu DNA klasyka trochę przybite irysem. Jak trwałość będzie się zgadzać to kolejna udana premiera przywracająca top mainstreamu po YSL bleu electrique.
  • Odpowiedz
@perfumowyswir: trwałość jest ok, gorzej z projekcją, chyba że walniesz 10-15 strzałów. W porównaniu do Profumo, to tam wystarczyło 2-3 strzały i czuć w całym pokoju. Chyba, że porównujesz do EDT, to wiadomo, na plus ;)
  • Odpowiedz
@perfumowyswir: dla mnie nuta irysa w tych perfumach nie oznacza od razu ze coś jest podobne do DHI czy inny Valentino, jednak przez tego irysa niestety nie trafia w moje gusta, mimo iż sam zapach jest po prostu ok jak dla mnie. Szkoda tylko ze zastąpi podstawowego code który wg mnie jest zapachem po prostu ładniejszym. A w tym przypadku w Armanim stwierdzili ze wpadną na pomysł który nikt jescze
  • Odpowiedz