Wpis z mikrobloga

jak mnie irytuje ten zwrot "Piotruś Pan". Ktoś ma czelność żyć według siebie, realizować pasje, robi to na co ma ochotę i jest szczęśliwy na swój sposób. Taka osoba według społeczeństwa jest niedojrzałym Piotrusiem


@wykolejony: Bo ten zwrot jest nadużywany. Istnieje różnica między Piotrusiem Panem a gościem który nie chce mieć dzieci i ma swoje hobby czy zajawkę. Niestety ludzie nie ogarniają i wszyscy trafiają do jednego wora.
  • Odpowiedz
@kalamok_blanko: sorry stary ja nie dam rady cały miesiąc robimy remont a w weekend jedziemy na działkę do teściów, może za 2 tygodnie uda się na godzinkę wyrwać w poniedziałek ale nic nie obiecuję
  • Odpowiedz
@wykolejony: to przeczytaj na czym to polega, przestaniesz się wkurzać i następnym razem zwrócisz uwagę osobie która używa tego nie znając znaczenia. Można mieć rodzinę i mieć ten syndrom - ba, wielu mężów, ojców niestety go ma. Piotruś pan wchodzi w związku ale nie potrafi ich budować, szuka mamy, nie partnerki.
Osoba dojrzała nie będzie wypominać komuś, że żyje tak jak mu się podoba, ale raczej będzie pytać czy odpowiada
  • Odpowiedz
@wykolejony: Mnie wkur*wia określenie "kryzys wieku średniego" Kiedy facet po 40-50 kupuje sobie np motocykl albo jakiś bardziej sportowy samochód. Bo kiedy ma realizować swoje marzenia albo pasje? Właśnie wtedy! Dzieci odchowane, nie ma potrzeby już tak zapier*dalac w robocie no i ma się trochę odłożonych pieniędzy i więcej czasu. Najczęściej to określenie wychodzi z ust podstarzałych Grażynek które po odchowaniu dziec, nie mają dla siebie żadnego pomysłu na spędzanie
  • Odpowiedz
@tarushiba: @szybki_lolo:

Nie piecze mnie, tak naprawdę jest mi to obojętne kto ma dzieci a kto nie. Po prostu człowiek jest zwierzęciem stadnym, jedyny sens życia z punktu widzenia biologi to rozmnażanie i do tego jesteśmy dosłownie stworzeni.

Życie dla siebie jest fajne do pewnego momentu. Super ziomki z którymi umawiasz się na wyjazdy też są ziomkami do pewnego momentu.

Pewnego dnia odkrywasz, że tylko miłość ma w
  • Odpowiedz
Z moich obserwacji wykopu antynataliści są równie natarczywi co weganie, na siłę starają się coś udowadniać. Nikogo nie interesuje czy spędzasz weekend marnując czas przed konsolą czy chodzisz n------y czy idziesz do kościoła czy na rower. Nie widzę tutaj nawet 1/10 tylu wysrywów mających przekonać kogoś o wyższości posiadania dzieci, ja p------e co za żenada ()
  • Odpowiedz
@wykolejony: Nie jest to takie proste jak przedstawiasz, ale możesz przyjąć za pewnik że przez pewne życiowe wydarzenia nie przeszedłeś i to robi różnicę którą aż widać w Twoim wpisie.

Bez względu na prawo każdego do wyboru życiowej drogi faktem jest że w pewnym wieku Piotruś Pan po prostu śmieszy, bo jego suma życiowych doświadczeń nie przystaje do osoby.

Gx
  • Odpowiedz
@korni007: Widząc po znajomych, to nie dzieci zabierają radość z życia tylko podejście rodziców. Oczywiście, dzieci ograniczają i już nie będzie spontanicznie, ale nie znaczy że w ogóle ma nie być. Najgorsze to są te kobiety, które po urodzeniu dziecka nie chcą go zostawiać nawet na chwilę pod opieką innych. Ona musi całą dobę, przez siedem w dni tygodniu mieć je na oku. Podrzucić dziecko dziadkom na weekend i sobie
  • Odpowiedz
Chyba znamy kompletnie inne definicje "Piotrusia Pana". "Piotruś Pan" to ktoś, kto (mimo już względnie dojrzałego wieku) jest niedojrzały, nieodpowiedzialny i egoistyczny.


@Jakly: @wykolejony: Co ciekawe nie było to głównym motywem historii o Piotrusiu Panie tylko pobocznym- głównym bohaterem i motywem była walka Wendy z zaborczym ojcem, którego symbolizował kapitan Hak (stąd w wielu adaptacjach filmowych i teatralnych kpt Haka i ojca Wendy gra ten sam aktor) i
djtartini1 - > Chyba znamy kompletnie inne definicje "Piotrusia Pana". "Piotruś Pan" ...

źródło: comment_1628624345AvDdkJRwyDQMCi9VgQhPAH.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@wykolejony: jak dla mnie Piotruś Pan to osoba infantylna, unikająca brania odpowiedzialności za siebie np. przez mieszkanie z rodzicami, liczącą, że inni się nie zajmą. Jak ktoś jest ogarnięty, ale nie założył rodziny, jest po prostu singlem.
  • Odpowiedz
@Pierorzek: na wszystko jest pora, tak jak dla ciebie moj przepis ja życie jest bez sensu tak dla mnie zakładanie rodziny w wieku, w którym mogę przeżyć historie do opowiadania na lata, emocje, których ciężko doświadczyć prowadząc stateczny tryb życia, przygody, widoki, ludzie, można wymieniać bez końca. Tego nie zaliczysz zapylając zaraz po studiach a życie mamy tylko jedno. To trochę jak z związkami - fajnie znaleść kobietę życia, ale
  • Odpowiedz