Wpis z mikrobloga

#anime #animedyskusja

https://myanimelist.net/anime/5084/Mai_Mai_Shinko_to_Sennen_no_Mahou

Mai-Mai Miracle

Dzisiaj na patelni tytuł z gatunku nikt o nim nie słyszał, nikt go nie widział. Pozycja niewidzialna, co biorąc pod uwagę że jest to solidna produkcja od Madhouse, może wprawiać w zdumienie.

Rok 1955, w Japonii bieda aż świszczy. Na wsi żyje sobie Shinko, młode dziewczę żyjące opowiastkami swojego dziadka, emerytowanego nauczyciela, o historiach sprzed 1000 lat. Na ten #!$%@?ówek przyjeżdża także pan doktor z Kiiko, swoją córką pół-sierotą. Przyjazd z Tokio na biedną prowincję jest dla niej szokiem i nie może się odnaleźć w swoim nowym otoczeniu. Dopiero poznanie Shinko, która wciągą ja w świat swojej wyobraźni, pozwala jej zaaklimatyzować się wśród zupełnie innych ludzi i miejsc.

Opis do bólu generyczny i pi razy oko pasuje do przynajmniej 10 innych pozycji. A co wyróżnia ten film? Jest pod każdym względem solidny, ale jest parę rzeczy wyróżniających się zdecydowanie na plus.

Mnie przede wszystkim urzekła oprawa dźwiękowa. Nie tyle nawet muzyka (a nawet pojedyncze dźwięki!!), co właściwie jej sprytne zastosowanie. Są świetnym uzupełnieniem wydarzeń na ekranie. Kilkusekundowe chórki, mruczenie w tle, czy muzyka orkiestralna zsynchronizowana z krokami postaci. Dzieciak bazgrzący kredką po kartce w akompaniamencie chórku a cappela, który przyśpiesza wraz z co raz większym naciskiem na kartkę, by zamilknąć nagle gdy wkład się łamie. Good stuff.

Wizualnie też fajnie, spójnie, ciekawie. Można sobie popatrzeć jak się żyło w Japonii zaraz po wojnie, bo kontrasty pomiędzy poziomem życia Shinko I Kiiko są pretekstem do pokazania jak wyglądało wtedy życie codzienne. Dużo jest tam takich smaczków, a reżyser z lubością to pokazuje z różnych stron i rzutów kamery. Czasem na głównym planie, czasem coś przemycając w tle niby od niechcenia, ale jednak delikatnie "szturchając łokciem" i mówiąc "pa tera tutaj".

Dobre kino familijne, w klimatach sielsko-rustykalnych, mocno przyziemne, z zaledwie szczyptą dziecięcej fantazji.
  • 2
  • Odpowiedz