Aktywne Wpisy

Salido +933
Minął 1. (z 73) dzień wakacji.
W ciągu ostatniej doby miały miejsce 3 wypadki śmiertelne w których zginęły 3 osoby.
3 wypadki drogowe ze skutkiem śmiertelnym od początku wakacji.
3 ofiary śmiertelne w wypadkach drogowych od początku wakacji.
0 osób zmarło w ciągu 30 dni od zdarzenia drogowego w którym uczestniczyło.
Czyli w trakcie wakacji w 3 wypadkach zginęły w sumie 3 osoby.
W poprzednim roku statystyki po 1. dniu wakacji wyglądały
W ciągu ostatniej doby miały miejsce 3 wypadki śmiertelne w których zginęły 3 osoby.
3 wypadki drogowe ze skutkiem śmiertelnym od początku wakacji.
3 ofiary śmiertelne w wypadkach drogowych od początku wakacji.
0 osób zmarło w ciągu 30 dni od zdarzenia drogowego w którym uczestniczyło.
Czyli w trakcie wakacji w 3 wypadkach zginęły w sumie 3 osoby.
W poprzednim roku statystyki po 1. dniu wakacji wyglądały
źródło: 1-411243-12
Pobierz
Vezz +590
#mecz
Najwieksza beka i tak z fanow siatkowki, ktorzy nagle wyrośli jak grzyby po deszczu. Sluchajcie, ludzie maja #!$%@? w ten wasz sport. Nawet jakby Polska wygrywała każde mistrzostwa swiata to i tak kazdy bedzie miec ten sport w dupie. Podbeskidzie Vs GKS Tychy w 1 lidze budzi wiecej emocji niz jakikolwiek final tego waszego smiesznego sportu.
Poza tym nawet wiekszosc z was nie jest fanami siatkowki, tylko odpala wiekszy turniej gdzie
Najwieksza beka i tak z fanow siatkowki, ktorzy nagle wyrośli jak grzyby po deszczu. Sluchajcie, ludzie maja #!$%@? w ten wasz sport. Nawet jakby Polska wygrywała każde mistrzostwa swiata to i tak kazdy bedzie miec ten sport w dupie. Podbeskidzie Vs GKS Tychy w 1 lidze budzi wiecej emocji niz jakikolwiek final tego waszego smiesznego sportu.
Poza tym nawet wiekszosc z was nie jest fanami siatkowki, tylko odpala wiekszy turniej gdzie





https://myanimelist.net/anime/5084/Mai_Mai_Shinko_to_Sennen_no_Mahou
Mai-Mai Miracle
Dzisiaj na patelni tytuł z gatunku nikt o nim nie słyszał, nikt go nie widział. Pozycja niewidzialna, co biorąc pod uwagę że jest to solidna produkcja od Madhouse, może wprawiać w zdumienie.
Rok 1955, w Japonii bieda aż świszczy. Na wsi żyje sobie Shinko, młode dziewczę żyjące opowiastkami swojego dziadka, emerytowanego nauczyciela, o historiach sprzed 1000 lat. Na ten #!$%@?ówek przyjeżdża także pan doktor z Kiiko, swoją córką pół-sierotą. Przyjazd z Tokio na biedną prowincję jest dla niej szokiem i nie może się odnaleźć w swoim nowym otoczeniu. Dopiero poznanie Shinko, która wciągą ja w świat swojej wyobraźni, pozwala jej zaaklimatyzować się wśród zupełnie innych ludzi i miejsc.
Opis do bólu generyczny i pi razy oko pasuje do przynajmniej 10 innych pozycji. A co wyróżnia ten film? Jest pod każdym względem solidny, ale jest parę rzeczy wyróżniających się zdecydowanie na plus.
Mnie przede wszystkim urzekła oprawa dźwiękowa. Nie tyle nawet muzyka (a nawet pojedyncze dźwięki!!), co właściwie jej sprytne zastosowanie. Są świetnym uzupełnieniem wydarzeń na ekranie. Kilkusekundowe chórki, mruczenie w tle, czy muzyka orkiestralna zsynchronizowana z krokami postaci. Dzieciak bazgrzący kredką po kartce w akompaniamencie chórku a cappela, który przyśpiesza wraz z co raz większym naciskiem na kartkę, by zamilknąć nagle gdy wkład się łamie. Good stuff.
Wizualnie też fajnie, spójnie, ciekawie. Można sobie popatrzeć jak się żyło w Japonii zaraz po wojnie, bo kontrasty pomiędzy poziomem życia Shinko I Kiiko są pretekstem do pokazania jak wyglądało wtedy życie codzienne. Dużo jest tam takich smaczków, a reżyser z lubością to pokazuje z różnych stron i rzutów kamery. Czasem na głównym planie, czasem coś przemycając w tle niby od niechcenia, ale jednak delikatnie "szturchając łokciem" i mówiąc "pa tera tutaj".
Dobre kino familijne, w klimatach sielsko-rustykalnych, mocno przyziemne, z zaledwie szczyptą dziecięcej fantazji.