Wpis z mikrobloga

@koroluk:

Tak, jedyną alternatywą dla toksycznej męskości jest simp walący do strimerki.


Nie jest. Napisałem wyraźnie, że to oferta kierowana do przegrywów, a nie do normików.
  • Odpowiedz
@iskrownik:

Sęk w tym, że to same kobiety nie chcą słabych (ewolucyjnie niedostosowanych) mężczyzn i to cecha wspólna wśród samic prawdopodobnie wszystkich zwierząt, więc śmiem twierdzić że jest to zakorzenione trochę głębiej niż tylko w wychowaniu.


Ale co to znaczy być słabym? Można być silnym fizycznie a słabym psychicznie. Kiedyś tężyzna i emocjonalna szorstkość dawała może jakąś przewagę i zapewniała dobrobyt (kto lepiej się bił ten miał więcej) ale dzisiaj
  • Odpowiedz
@iskrownik: pomijając sam fakt, że polemizujesz z oszołomem, którego każdy normalny człowiek powinien mieć na czarno, to bardzo trafnie napisane.

Co do tego, co proponuje lewica: ja bym powiedział, że tacy ludzie patrzą na kwestię inceli z zupełnie innej perspektywy. Nie mają propozycji na rozwiązanie problemu, bo to nie ich problem (przynajmniej na razie, a niektórzy się sami oszukują). Po drugie, odwracają kota ogonem i promują narrację "bycia samemu sobie
  • Odpowiedz
@nie_tak_szybko:

Ale co to znaczy być słabym? Można być silnym fizycznie a słabym psychicznie.


Mireczku, polemizujesz z czymś czego nie napisałem. Specjalnie w nawiasie dodałem "ewolucyjnie niedostosowany", żeby była jasność o czym mówię w sensie siły/słabości, po angielsku to evolutionary fitness i w tym sensie silny/słaby odnosi się do warunków środowiskowych. To że często w królestwie zwierząt oznacza to konkretnie siłę fizyczną, to zupełnie inna kwestia, której nawet tu nie
  • Odpowiedz