Wpis z mikrobloga

Wg. mnie, z takiej odleglosci, przy tylu rywalach na blisko i szybkości akcji, to sie szybko podaje pilke pod nogi kolegi, a nie przypadkowo ja odbija i kur**je, ze ma wyjsc (znow sie cofnac) po pilke (jak sie rozpedzal zeby isc do przodu, a nie cofac po drewniane podanie).
  • Odpowiedz
@sajmek: przy takiej szybkości, z rywalem na plecac, starasz się odegrać jak się da, a grę trzeba czytać i trochę przewidywać - normalnie może i by nawet odruchowo przeprosił w tej sytuacji, ale Reca tam całą połowę biegał jak dziecko we mgle. Tutaj stał plecami do bramki i dopiero w połowie obrócił, więc jakie rozpędzał? Do tego ruchem w stronę linii stawia się na wykroku i sprawia, że wyskakujący obrońca
  • Odpowiedz