Wpis z mikrobloga

@mlesz: wiesz ile ludzi psy nie trzyma na smyczy, w takim krakowie to mają często w******e, a weź zwróć uwage. Ja jak biegam i poprosze by ktos wzial psa to wielkie ale.


@PiersiowkaPelnaZiol: W mieście rozumiem. Ale gdzie ten pies w takim razie może pobiegać, skoro w lesie nie? To odpowiedzialność właściciela jeśli nie potrafi nad psem panować na tyle, żeby sarny nie zeżarł. Kara i mandat.
  • Odpowiedz
@mlesz: Pies w miejscu publicznym lub takim gdzie może stanowić zagrożenie dla dzikich zwierząt zawsze w kagańcu. Koniec, kropka.
  • Odpowiedz
Powinny być patrole, które nakazywałyby przywołanie psa do nogi - nie reaguje jak trzeba, to cyk mandacik


@HansLanda88: Ten pomysł mi się diabelnie podoba. Poważnie. Jak to kurcze jest, że ludzie mają tyle fajnych pomysłów, a jakoś to rzadko kiedy trafia do realizacji.
@PiersiowkaPelnaZiol:
  • Odpowiedz
@lukaszzz: Widziałem w wielu miejscach na świecie znaki mówiące o tym że tak, wolno. Pod warunkiem właśnie że nad psem panujesz. Ot w Norwegii np. Absolutnie nie podoba mi się robienie z psa niewolnika.
  • Odpowiedz
  • 4
@KaiserBrotchen: To warszawa, tu sie zdziczale psy nie wałęsają. Szczegolnie na bielanach gdzie są tylko blokowiska w okolicy tego lasu.

A Wlaściciel się pewnie nie znajdzie bo niby jak mu udowodnią jak od razu nie złapali za rękę?
  • Odpowiedz
@mlesz: Może masz rację. Nie wiem jak sytuacja wygląda teraz, ale jak jeszcze mieszkałem na Targówku jakieś 7 lat temu to spotkanie bezpańskiego psa nie było niczym niezwykłym. Jeżeli jednak te psy mają właściciela, który ich nie pilnuje, a są zachipowane to jakaś szansa na ukaranie jest.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
Powinny być patrole, które nakazywałyby przywołanie psa do nogi - nie reaguje jak trzeba, to cyk mandacik

@HansLanda88: czym innym jest przywołanie psa w lesie, a czym innym przywołanie psa w lesie, gdy ten zacznie uganiać się za sarną.
  • Odpowiedz