Aktywne Wpisy


uzaleznilam sie jak n------n od diazepamu, najpierw bralam zgodnie z zaleceniami lekarza a potem zarzucałam sobie dla relaksu, kiedy mi sie zachce, zeby było fajniej. Nie moglam potem sie ogarnac i bez tabletek nie chcialo mi sie zyc, typowe narkomaństwo, powiedzialam o tym psychiatrze ktory pomogl mi z tego wyjść, calkowity zakaz wszystkich benzo itp. ale szło to w c--j ciezko i wspomagajaco przepisal mi pregabaline bo to podobno nie uzaleznia. PODOBNO.





źródło: comment_1614135790HQ6LbzoBFlWFXl8Wowl5RC.jpg
Pobierz@portas91:? xd to jest właśnie depresja myślicielu
Jestem asertywny i staram się mówić jak ktoś mnie w-----a i przeciwdziałać takim rzeczom
jak ktoś cię w-----a to odcinasz się od tej osoby bez żalu tak samo jak ktoś ci umniejsza
Bycie leniem i poszukiwanie sobie alibi, żeby nie robić nic i mieć powód, który nie jest bezpośrednio zależny ode mnie to nie depresja, a bycie p---ą i właśnie tym są dla mnie ludzie, którzy nie byli u lekarza, a winy swojego z------a szukają wszędzie tylko nie w sobie.
@portas91: Tak, jeżeli ktoś NIE CHCE zmian
@portas91: ogólnie zgadzam się, że trzeba iść do lekarza, ponieważ poprowadzi on leczenie, ale trochę wkurza mnie to odmawianie ludziom prawa do mówienia że mają depresję, pomimo że mają dokładnie wszystkie objawy jakie ma się przy depresji. Wiesz że ta
Nie chce popadać w skrajności, ale mam dość tej mody na depresję i czytania tych wywodów piwniczniaków z Mirko jak to depresja, rodzice, kobiety i wszystko niszczy im życie, a oni są święci.
Dwa lata temu ci sami ludzie mieli circlejerk, bo są elitarnym gronem introwertyków, którzy są niezależni i w ogóle zajebiście nie potrzebują świata, a oskarki ekstrawertyczne im się