Wpis z mikrobloga

@Gertrudamus: Z tego co wiem to są dwie możliwości: ciśnieniowo przepychać tankowany środek czymś innym np. azotem albo wykorzystać ciąg silników. Przy dużych ilościach tankowanego paliwa pierwsze rozwiązanie odpada, bo za dużo tego neutralnego czynnika trzeba wytargać na orbitę. SpaceX planuje wykorzystać tę drugą opcję - uruchamiając silniczki sterujące uzyskają minimalne przyspieszenie w osi zbiorników, po odp. czasie siła przepchnie paliwo.

https://www.youtube.com/watch?v=Oee66sAXGtc
  • Odpowiedz
le to duże ryzyko dla wizerunku firmy


@skrytozgroza: Nieduże. Przy skali przedsięwzięcia w jaką Musk celuje, nawet kilka załogowych katastrof jest wpisanych w wizję, ludzie będą na to emocjonalnie gotowi gdy Starshipy zaczną latać dziesiątkami. Generalnie tu nawet pasuje ten mem ze Shreka o poświęceniu, na które Musk jest gotów;) Z taką tylko zasadniczą różnicą, że latać będą ochotnicy na własne ryzyko.

bez planu bazy/misji wysyłanie czegokolwiek to tylko
  • Odpowiedz
ale jak oni będą to paliwo „przelewać”?


@skrytozgroza: To jest bardzo proste (w sensie w założeniu, realizacja to co innego) wbrew pozorom, ponieważ zarówno metan i tlen są ciekłe w mniej-więcej tej samej temperaturze, czyli nie trzeba jakiejś zaawansowanej termoizolacji na łączeniu. A zatem wystarczy, że podłączysz pusty statek do pełnego i nadasz przyśpieszenie całemu układowi – bezwładność przeleje paliwo. Potem odłączasz i zatankowane.
  • Odpowiedz