Wpis z mikrobloga

@Gertrudamus: Tak "konserwatywnego" Muska jak w wywiadzie z Zubrinem to chyba jeszcze nie widziałem i cieszy mnie to. Taka postawa może świadczyć o tym, że Musk poukładał sobie w głowie już dobrze wyzwania technologiczne i jest na tej samej "fali" co jego inżynierowie. Nie musi wyznaczać nad-ambitnych terminów "motywacyjnie", bo zespół jest już odpowiednio zmotywowany i bez tego.

Zarysowany przedwczoraj time-line wygląda następująco:

2021 – Starship osiąga orbitę (co moim osobistym
  • Odpowiedz
@texas-holdem: To nadal bardzo optymistyczne daty, żeby nie powiedzieć niewykonalne. Wystarczy spojrzeć na czas jaki był potrzebny na development poprzednich flagowych projektów SpaceX: załogowego Dragona i Falcon Heavy.

Oba miały być proste, bo to tylko drobna modyfikacja już istniejących produktów aby je dostosować do misji załogowych. A od pierwszego lotu Dragona cargo do pierwszego lotu załogowego potrzeba było 10 lat! Od ogłoszenia programu Heavy do pierwszego startu minęło 7 lat.
  • Odpowiedz
@Gertrudamus: Z tego co wiem to są dwie możliwości: ciśnieniowo przepychać tankowany środek czymś innym np. azotem albo wykorzystać ciąg silników. Przy dużych ilościach tankowanego paliwa pierwsze rozwiązanie odpada, bo za dużo tego neutralnego czynnika trzeba wytargać na orbitę. SpaceX planuje wykorzystać tę drugą opcję - uruchamiając silniczki sterujące uzyskają minimalne przyspieszenie w osi zbiorników, po odp. czasie siła przepchnie paliwo.

https://www.youtube.com/watch?v=Oee66sAXGtc
  • Odpowiedz
To nadal bardzo optymistyczne daty, żeby nie powiedzieć niewykonalne. Wystarczy spojrzeć na czas jaki był potrzebny na development poprzednich flagowych projektów SpaceX: załogowego Dragona i Falcon Heavy.


@skrytozgroza: Ani FH ani Dragon nie były priorytetem SpaceX, a Dragon dodatkowo był ograniczany restrykcjami NASA co do rygorów testowania. FH był naturalnym rozwinięciem (ewolucją) systemu Falcon, zrobionym dlatego, że po prostu znaleźli się klienci na większe ładunki. Dragon natomiast był dyktowany głównie
  • Odpowiedz
@texas-holdem: Falcon Heavy może i nie był priorytetowy, ale do momentu uruchomienia prac nad Starshipem to był ich najmocniejszy transport, z możliwością wysłania ładunku na Marsa. Dragon i Crew Dragon z pewnością miały wysoki priorytet - programy COTS, COTS2, CCDev to strumień kasy z budżetu USA dla SpaceX.

No jeśli Musk oderwie się od biurokracji NASA to możliwe jest przyśpieszenie, ale to duże ryzyko dla wizerunku firmy. Ewentualna katastrofa misji załogowej
  • Odpowiedz
le to duże ryzyko dla wizerunku firmy


@skrytozgroza: Nieduże. Przy skali przedsięwzięcia w jaką Musk celuje, nawet kilka załogowych katastrof jest wpisanych w wizję, ludzie będą na to emocjonalnie gotowi gdy Starshipy zaczną latać dziesiątkami. Generalnie tu nawet pasuje ten mem ze Shreka o poświęceniu, na które Musk jest gotów;) Z taką tylko zasadniczą różnicą, że latać będą ochotnicy na własne ryzyko.

bez planu bazy/misji wysyłanie czegokolwiek to tylko
  • Odpowiedz
ale jak oni będą to paliwo „przelewać”?


@skrytozgroza: To jest bardzo proste (w sensie w założeniu, realizacja to co innego) wbrew pozorom, ponieważ zarówno metan i tlen są ciekłe w mniej-więcej tej samej temperaturze, czyli nie trzeba jakiejś zaawansowanej termoizolacji na łączeniu. A zatem wystarczy, że podłączysz pusty statek do pełnego i nadasz przyśpieszenie całemu układowi – bezwładność przeleje paliwo. Potem odłączasz i zatankowane.
  • Odpowiedz