Wpis z mikrobloga

https://nerdheim.pl/post/recenzja-filmu-the-grudge-klatwa/

Budowanie klimatu również nie robiło większego wrażenia – było raczej owocem chaotycznych i nieprzemyślanych eksperymentów z oczywistymi kliszami. Oprócz brzydkich nijakich straszydeł oraz jump scare’ów tworzonych na podstawie najprostszych schematów dostaliśmy również słabo współgrające ze sobą przygaszone kolory z brutalnymi scenami i lejącą się krwią. W straszakach, upiorach i prowadzeniu narracji nie skrywają się żadne niespodzianki, a przejawów kreatywności nawet ze stadionowymi reflektorami próżno szukać. Produkcja nie ma charakteru, pomysłu na siebie i ani jednej najkrótszej nawet sceny, która mogłaby zapaść nam w pamięć. Film nie wyróżnia się niczym na tle podobnych produkcji, a Nicolas Pesce oszczędnie stosując odniesienia do wcześniejszych tytułów, całkowicie wyegzorcyzmował ducha serii. Plan odświeżenia motywu oraz napisania nowej mitologii na kolejne filmy mógł być naprawdę ciekawym rozwiązaniem. Reżyser jednak zamiast powiewu świeżości wybebesza produkcję z jakiekolwiek klimatu, sprawiając, że nowa Klątwa zatonie zalana przez dziesiątkę pisanych bez fantazji przeciętniaków, które co roku bezwstydnie wypływają na światło dzienne z najgłębszych czeluści zajeżdżonych schematów.
Recenzja filmu The Grudge: Klątwa (2020)
#film #filmy #filmnawieczor #ogladajzwykopem #horror #nerdheim
Pobierz Nerdheim - https://nerdheim.pl/post/recenzja-filmu-the-grudge-klatwa/

Budowanie kl...
źródło: comment_1602088540RvJVt2cyrxmcJiig9AiuGF.jpg
  • 1
@Nerdheim: Jak dla mnie 6/10, oglądałem z zainteresowaniem i nie usnąłem z nudów. Z drugiej strony nie miałem jakiśch dużych oczekiwań i niewiele pamiętam z poprzednich odsłon Klątwy.