Wpis z mikrobloga

https://nerdheim.pl/post/recenzja-ksiazki-na-podboj-ksiezyca/

Norman Maier już na pierwszy rzut oka wydaje się jednym z wielkich, heroicznych twórców. Zaczynając Na podbój księżyca, przywołuje Hemingwaya, którego spadkobiercą się czuje. Siadając do tej książki, możemy się więc od razu spodziewać kogoś w rodzaju Kapuścińskiego lub Bukowskiego. Autor wspomina nawet, że zdobył Pulitzera – i to dlatego zaproponowano mu fuchę pisania o misji Apollo 11. Jak widzicie, Maier od razu pokazuje siebie, a reporter nie chce udawać zdystansowanego, obiektywnego spojrzenia.
Recenzja książki Na podbój księżyca
#ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #nerdheim
Pobierz
źródło: comment_15976049174AgmsUMBkdbcwU04XxujjP.jpg