Nie wiem, czy w ostatnich latach zrobiła się na naszym rynku moda na komiksy feministyczne, czy to ja po prostu na nie trafiam (wydaje mi się, że jednak ta pierwsza opcja), ale w krótkim czasie przez moje ręce przewinęło się kilka albumów mocno tkwiących w tej tematyce. Fakt, że wszystkie z nich przebiegały według jednego schematu, sprawił, że lektura Olimpii de Gouges stała się dla mnie swoistą powtórką z rozrywki. Za to powtórką jak najbardziej udaną, bo to naprawdę znakomicie wykonana, jakże obszerna opowieść, która w interesujący sposób przedstawia bohaterkę i jej świat. Recenzja komiksu Olimpia de Gouges #komiks #komiksy #nerdheim
Nie wiem, czy w ostatnich latach zrobiła się na naszym rynku moda na komiksy feministyczne, czy to ja po prostu na nie trafiam (wydaje mi się, że jednak ta pierwsza opcja), ale w krótkim czasie przez moje ręce przewinęło się kilka albumów mocno tkwiących w tej tematyce. Fakt, że wszystkie z nich przebiegały według jednego schematu, sprawił, że lektura Olimpii de Gouges stała się dla mnie swoistą powtórką z rozrywki. Za to powtórką jak najbardziej udaną, bo to naprawdę znakomicie wykonana, jakże obszerna opowieść, która w interesujący sposób przedstawia bohaterkę i jej świat.
Recenzja komiksu Olimpia de Gouges
#komiks #komiksy #nerdheim
źródło: comment_1595236868Efp6Tgi2NwQcoSrntnGkUE.jpg
Pobierz