Wpis z mikrobloga

wrzucam post Marka Sochy, założyciela grupy https://www.facebook.com/groups/hddssdflash/ i magika jeśli chodzi o odzyskiwanie danych - tutaj bardziej jako ciekawostkę

Robi się coraz trudniej...

Coraz więcej czasu trzeba poświęcić nad odzyskiem danych z kart pamięci...

Każdy nowy nośnik, większe pojemności sprawiają że jest żmudniej i trudniej...

Na czym polega odzysk danych z uszkodzonej karty pamięci (pamięci flash)?

Jeżeli uwalony jest kontroler zarządzania dostępem do pamięci to trzeba odczytać surową zawartość układu pamięci...

- żeby to zrobić, trzeba podpiąć się do pinów technicznych... Jeżeli są do danego modelu adaptery to pikuś... Ale jeżeli nie ma to za pomocą analizatora stanów logicznych trzeba znaleźć odpowiednie piny techniczne poprzez transmisje sygnałów...

- po odczytaniu surowej zawartości pamięci, trzeba wykonać korekcje ECC i doczyty które mogą nawet trwać kilka dni...

- następnie znaleźć Xora a jeżeli go nie ma to trzeba go stworzyć... Karty pamięci mogą nawet posiadać dwa Xory lub mieć dynamiczne...

- następnie za pomocą operacji matematycznych na surowej zawartości poprzez dedykowane narzędzia wyłuskać sprawne spójne dane użytkownika...

Ostatnio dyskutowałem z kolegą z branży i stwierdzić musimy jednogłośnie że odzysk danych z kart pamięci i ssd oraz pendrive powinien być droższy niż odzysk danych z dysku uszkodzonego fizycznie w którym trzeva wymieniać głowice...

Zachodzi pytanie jednak... Czy podwyższając ceny, klient nie zejdzie na zawał...

Z drugiej strony:

- update sprzętu do tych czynności między 700 a 2000 dolarów co roku...

- adaptery między 1299 a 1999zł do kart pamięci wykonanych metoda monolityczna (juz 95% kart jest tego typu)

Zapraszam serdecznie do dyskusji"


#komputery #informatyka #informatykasledcza #odzyskiwaniedanych #datarecovery #datascience(?)
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach