Wpis z mikrobloga

@robert5502: no ja bym nie ufał, ja mam nastawione na 4 rano żeby się przebudzić ze świadomością że jeszcze mogę pospać, a potem o 6 dzwoni budzik i jeszcze co 5 minut przez pół godziny drzemki, do 6:30 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 13
@robert5502: no ja bym nie ufał, ja mam nastawione na 4 rano żeby się przebudzić ze świadomością że jeszcze mogę pospać, a potem o 6 dzwoni budzik i jeszcze co 5 minut przez pół godziny drzemki, do 6:30 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@fizzly: zajebista higiena snu. Może jeszcze jesz z podłogi żeby było "smaczniej i wygodniej" xD

  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@fizzly: owszem, tak to może "działać". Ludzie są bardzo skuteczni w oszukiwaniu subiektywnego poczucia ile/jakiego snu nam wystarcza. Dopiero testy: rozwiązywanie zadań logicznych, tempo zapamiętywania, wydolność kondycyjna i siłowa, utrzymanie skupienia, zdolności psychomotoryczne - zmierzone i wyniki porównane obiektywnie by pokazały na ile Ci to pomaga, a na ile sobie wkręcasz.
Z ciekawości. Co się stanie jeśli nie ustawisz tego budzika o 4 i śpisz jednym ciągiem? Ile zazwyczaj łącznie
  • Odpowiedz
  • 5
@robert5502 Ja tak robię. I nie znoszę, jak ktoś ma wstać na siódmą, to ustawia sobie 43 alarmy n------------e co chwilę od godziny szóstej, bo "jeden mnie nie obudzi". Godzina snu stracona.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@fizzly: długość snu w sam raz. Ale dziwne z tym celowym przebudzaniem. Może jeśli od razu zasypiasz z powrotem to bez większego znaczenia...
  • Odpowiedz