Wpis z mikrobloga

@whiteglove: Samo stwierdzenie w rozmowie na ten temat, że "nauczyciele" cośtam to nieporozumienie, a juz o określeniu "pracownik oświaty" podczas strajków nie wspomnę, bo to kompletny debilizm.
Nauczyciel nauczycielowi nie równy- nauczyciel podstwówki gdzie jeden mały kretyn z drugim wpadnie na pomysł zabawy w piłeczki ping-pongowe odbijając się głową od ściany w akompaniamencie dziko latających i piszczących hord krasnami oraz
wuefista ze szkoły średniej, który po wychyleniu głowy z gabinetu,
  • Odpowiedz