Wpis z mikrobloga

nie no akurat zadna religia nie ma tak uksztaltowanej teologii jak chrzescijanstwo

@krzychkrzych: możliwe, nie znam wszystkich. Nie zmienia to tego, że kłamstwem jest jakoby chrześcijaństwo rozwiało wszystkie wątpliwości i odpowiedziało na wszystkie pytania egzystencjalne. Jest dokładnie odwrotnie: nie odpowiada i nie rozwiewa niczego, bo nie przedstawia żadnych dowodów, a tylko mniemania, w które nakazuje bezkrytycznie wierzyć.
  • Odpowiedz
@errrr: no to problem polega na tym, ze ateizm tez nic nie udowadnia naukowo w kwestii istnienia boga lub jego braku ani nie udziela zadnej odpowiedzi na temat tego,
co jest a czego nie ma po smierci. W tej materii wcale nad chrzescijanstwem nie goruje. Wiarygodnosc chrzescijanstwa opiera sie raczej na wiarygodnosci ewangelii. Jest ona najlepiej zachowanym tekstem starozytnym, wowczas najczesciej przepisywanym. Wspolczesni historycy nie maja watpliwosci, ze Chrystus istnial.
  • Odpowiedz
no to problem polega na tym, ze ateizm tez nic nie udowadnia naukowo w kwestii istnienia boga lub jego braku

@krzychkrzych: owszem, z tym że nie dowodzi się nieistnienia. Ateizm odrzuca wiarę w niczym nie podpartą koncepcję boga - tyle.

ani nie udziela zadnej odpowiedzi na temat tego, co jest a czego nie ma po smierci

Udziela: najprawdopodobniej nic nie
  • Odpowiedz
@errrr: nie musi byc ci przykro, bo nie zachwiales mojej wiary, heh. NAJPRAWDOPODOBNIEJ nic nie ma? Na jakiej podstawie to zostalo stwierdzone? Odrzuca niczym nie podparta koncepcje boga i przyjmuje niczym nie podparta koncepcje jego nie istnienia... I z jakiego tytulu ta koncepcja nie wymaga zadnych dowodow, a koncepcja jej przeciwna juz wymaga? Ewangelie spelniaja 3 przeslanki, jakie musi spelnic kazdy historyczny tekst, by zostac uznany za wiarygodny: 1) test
  • Odpowiedz
nie musi byc ci przykro, bo nie zachwiales mojej wiary, heh

@krzychkrzych: domyślam się, do tego trzeba dojść z czasem. Zorientowanie się, że integralna część swojej osoby jest zwyczajną bzdurą nie jest procesem łatwym, ani przyjemnym.

heh. NAJPRAWDOPODOBNIEJ nic nie ma? Na jakiej podstawie to zostalo stwierdzone?

Na podstawie nauki: z jednej strony dzięki naukom przyrodniczym wiemy co się po śmierci dzieje z ciałem, z drugiej nie ma absolutnie żadnych przesłanek za istnieniem
  • Odpowiedz
@errrr: tak, wierzacy autorzy maja tendencje do naciagania faktow, niewierzacy z kolei sa super wiarygodni tylko z tego tytulu, ze sa ateistami. Historyk klasyki rzymskiej, wykladowca z oxfordu: „Utwierdzenia historyczne odnośnie Wydarzeń z Nowego Testamentu są druzgocące. Jakakolwiek próba odrzucenia jego podstaw historycznych, nawet w kwestii szczegółów, musi obecnie objawiać się jako absurd. Historycy zajmujący się okresem rzymskim już dawno to uznali”. Absolutnie nieracjonalne uprzedzenie z twojej strony. Wobec tego
  • Odpowiedz
a jednak sa badacze, ktorzy twierdza, ze ewangelie sa wiarygodnym opisem pewnych wydarzen i sa to znane postacie swiata nauki

@krzychkrzych: powtarzamy się, nie lubię tego.
1. mogą sobie twierdzić, lektura ewangelii pokazuje coś odwrotnego. Nieprzypadkowo zignorowałeś pytanie o przebieg wydarzeń pod "pustym grobem" - jego ewangeliczne opisy zwyczajnie nie trzymają się kupy, tym samym podważając bzdurki o "wiarygodności" i "spójności" przekazu
2. obserwacja, że teksty biblijne zawierają fakty historyczne nie oznacza, że
  • Odpowiedz
@errrr: przypadkowo ominalem to pytanie, bo bylo chyba retoryczne? Po co mam tu powtarzac, co mowi ewangelia? Mowisz chyba o tzw. problemie synoptycznosci, mozesz sobie poczytac w jaki sposob go wyjasniono. Ile bylo religii poza judaizmem mowiacych o jedynym, osobowym bogu, o pelnym przebaczeniu i jakie byly to religie?
  • Odpowiedz
przypadkowo ominalem to pytanie, bo bylo chyba retoryczne? Po co mam tu powtarzac, co mowi ewangelia?

@krzychkrzych: nie, nie było. Miało Cię skłonić do zajrzenia do ewangelii (liczba mnoga) i zorientowania się, że wszystkie mówią co innego o ponoć "najważniejszym wydarzeniu w dziejach ludzkości".

Mowisz chyba o tzw. problemie synoptycznosci

Nie, nie o
  • Odpowiedz
@errrr: Naprawde sie nad tym zastanawialem i uwierz mowie to z pelna swiadomoscia istnienia innych religii. Religie wschodu tak jak zoroastrianizm sa dualistyczne i ukierunkowane na wnetrze, chrzescijanstwo jest odsrodkowe. To wielkie roznice. Mozna na ten temat pisac cale trakty. Co do ewangelii (tez nie lubie sie powtarzac): zbieznosci i rozbieznosci wystepuja w nich w stopniu wskazujacym na ich wiarygodnosc. Zostalo przeanalizowane w sposob obiektywny przez wielu specjalistow. Smiem twierdzic,
  • Odpowiedz
Religie wschodu tak jak zoroastrianizm sa dualistyczne i ukierunkowane na wnetrze, chrzescijanstwo jest odsrodkowe. To wielkie roznice.

@krzychkrzych: przed chwilą o wyższości chrześcijaństwa miało stanowić to, że jest jedyną religią monoteistyczną, z osobowym bogiem i koncepcją przebaczenia. Gdy okazało się, że nie jest ani jedyną, ani nawet pierwszą, to ad hoc dorabiasz kolejne pseudowyjaśnienia dlaczego Twoja religia jest inna i lepsza pozostałych.

Rozumiesz w czym problem?

Co do ewangelii (tez nie lubie sie
  • Odpowiedz
@krzychkrzych: żeby się nie powtarzać w kółko, zastanów się proszę nad sensem sloganu 'błogosławieni ci, co uwierzyli choć nie widzieli'. Chodzi mi o faktyczny sens tego zdania, a nie wydumane tłumaczenia oparte na tabu, mistycyzmach i tajemnicach wiary.

  • Odpowiedz
@errrr: nigdzie tu nie powiedzialem, ze chrzescijanstwo bylo 1 monoteistyczna religia. Byloby to klamwstwem, bo co bylo taka religia wykazac sie nie da, a jesli juz to predzej judaizm. Moje autorytety to nie psycho katolicy, korzy dorabiaja teze do swoich wierzen, ale ludzie, ktorzy przez badanie i refleksje doszli do wiary. Nie wiem czemu wierzysz w nieomylnosc swojej wiedzy, a innych juz nie uznajesz tylko z tego tytulu, bo sa
  • Odpowiedz
nigdzie tu nie powiedzialem, ze chrzescijanstwo bylo 1 monoteistyczna religia

@krzychkrzych: Chrzescijanstwo stanowilo absolutne novum za rowno pod wzgledem moralnosci (milosc do blizniego, przebaczenie), jak i teologicznym (monoteizm, bog osobowy itd. itd)... - napisałeś to tutaj.

Moje autorytety to nie psycho katolicy, korzy dorabiaja teze do swoich wierzen, ale ludzie, ktorzy przez badanie i refleksje doszli do wiary

I dlatego powołujesz się na wierzących, a nawet
  • Odpowiedz
@errrr: a dlaczeg mam sie nie powolywac na wierzacych? Przyjales niewiadomo skad wziete zalozenie, ze niewierzacy sa mniej obiektywni i naciagaja prawde. Jest to tylko twoje uprzedzenie. Tak samo jak tlumaczenie, ze niespojnosc ewangelii i wiarygodnosc jest faktem. Moze i twoje studia pozwolily ci takie wnioski wysnuc, ale to wciaz za malo zeby stawac naprzeciw pewnych autorytetow, ktore pozjadaly na tym zeby. Masz tu cala analize wersji wydarzen z grobu.
  • Odpowiedz