Wpis z mikrobloga

@Rivgen:
Jeździłem jak miałem jeden rower i jechałem do pracy (powoli).
Oczywiście dziś na trening na deszcz wziąłbym drugi rower - przełajowy - bo ma normalne opony ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Co dwa rowery to nie jeden ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 1
@wamaga: to nadal slabe :) jak solidnie sie rozpada to zadna z tego przyjemnosc i jezeli nie ma takiej potrzeby to wole sobie odpuscic. Szkoda czasu na pozniejsze czyszczenie roweru i napedu.
Poza tym nic cie do konca nie ochroni :)
  • Odpowiedz
@Rivgen: przed burzą jest duszno, po burzy mokro, w lecie ogólnie jest za ciepło, jesienią liście - wiadomo, na wiosnę pyłki i owady... czyli tylko trenażer w piwnicy :)
  • Odpowiedz
  • 0
@wamaga: zastanawiam sie czy na zime nie kupic :)
@mmichal: bez skrajnosci i marudzenia :) ale fakt czasem za mocno grzeje :p
Wiosna i jesien sa najlepsze ;) choc wiosna w tym roku byla wyjatkowo ciepla
  • Odpowiedz
@Rivgen kupuj jak masz gdzie postawić i wiesz że będzie trenował. Nie wiem jak w domu, ale może lekko denerwować dźwięk plus zapach ( ͡º ͜ʖ͡º) Tylko pamiętaj, że wtedy nie ma już żadnych wymówek przed nieodbytym treningiem.
  • Odpowiedz
@Rivgen: miałem kupić tribana 520, kupił coś innego (nie szosę) i też siedzę w oknie i patrzę jak deszcz pada i smutno mi, bo robiłem kilometry w maju, na początku czerwca, a teraz lipa taka że ehhh :-(
  • Odpowiedz
@Rivgen:

Dla prawdziwego rowerzysty nie ma złej pogody.

Widocznie strój masz nieodpowiedni.


@wamaga: Nasłuchałeś się głupot i powtarzasz. Jak ktoś jeździ dla przyjemności, a nie trenuje to po jaką cholerę ma się męczyć w deszczu czy przy silnym wietrze? Jaka to przyjemność?
  • Odpowiedz