Wpis z mikrobloga

– Czy to przypadkiem nie pan deklarował się w Brooklyn Boogie, że wypala ostatniego w swoim życiu papierosa?

– W Brooklyn Boogie powiedziałem też, że kawa i p-------y to mój zestaw śniadaniowy, a ile można przeżyć bez śniadania?


@KurtGodel: Jarmusch do reportera. ;dd
  • Odpowiedz
@nomadyzm_jako_odpowiedz: to niejako kontynucja Smoke, calosc osadzona w tym samym swiecie, ale tutaj jest proba ujęcia specyfiki Brooklynu jako wielokulturowego zgiełku(są nawet przebitki gdzie przypadkowi ludzie podają różne, ciekawe dane dotyczące mieszkańców). Takie całkiem przyjemne kino, tak samo właśnie jak Dym - który dla mnie jest filmem o piratach(goście z opaskami na oczach, hakami zamiast ręki, gołe klaty z łańcuchami)
  • Odpowiedz
@KurtGodel: Klasyczne ograniczenie kategoryzacji liczbami, gwiazdkami i tym podobnymi, które w swojej rzekomej obiektywności są jedną z najbardziej niemiarodajnych skal oceniania filmów, muzyki i tak dalej, a które same przez siebie niewiele mówią wprost, nawet w przypadku agregacji. Wyczerpujące recenzje słowne i wyszczególnione zalety i wady są najbardziej sensowne, bo mają jakąś możliwość wyjaśnienia toku oceny i rozumowania o opisywanych detalach. Konieczność natychmiastowej wiedzy jest kusząca i wręcz wspierana przez
  • Odpowiedz
@czcigodna_maupa: po zastanowieniu muszę przyznać rację :<
@nomadyzm_jako_odpowiedz: zgadzam się absolutnie, gwiazdki są w dużej mierze tylko na mój użytek jak sobie układam roczne listy/listy dekady, albo zwyczajnie dla sprecyzowania, przybliżenia mojego gustu w możliwie najszybszy i najlepiej przyswajalny sposób.
generalnie tak traktuje poszczególne oceny - klik
  • Odpowiedz
@KurtGodel: Niby tak, ale — nawet filmy poniżej oceny 4 mogą być warte oglądnięcia ze względu na jakieś specyficzne aspekty, które niekoniecznie będą dominować w całym obrazie i tak dalej. Twoje skala jest bardzo podobna do tej Angry Joe.
  • Odpowiedz
  • 0
@nomadyzm_jako_odpowiedz dlatego ocena 4 u mnie to coś pomiędzy i np fanom gatunku/stylistyki itp mógłbym polecić, ale tak ogólnie już nie. Oceny to trochę moje zboczenie, lubie patrzeć jak się to wszystko rozkłada w takim gaussowskim rytmie :3
  • Odpowiedz
@KurtGodel: Filmy „obiektywnie” dobre poprzez uznanie społeczności są ciekawe i szuka się potwierdzenia tej oceny, ale nie mają takiego magnetyzmu w sobie jak gnioty, które zostały rozjechane przez wszystkich, czyli te różnego rodzaju campy czy tak-złe-że-aż-dobre. Podobnie jest w przypadku kina noir — niewiele z nich przekracza standardowe 6 ale ta sztampa i matryca ma w sobie coś, czego nie da się odnieść do innego gatunku, podobnie z kinem sci-fi
  • Odpowiedz