Wpis z mikrobloga

@pw1: Omg ta Skyler, jak ja jej nienawidzę. Escobar też jako postać według mnie słaby, w 1 sezonie jeszcze ok, ale w 2 masakra, co chwilę się wkurzał i wybuchał zamiast pomyśleć i coś ogarnąć. Często jak oglądałem to mi przychodziło na myśl powiedzenie 'Człowiek wyjdzie z wiochy, ale wiocha z człowieka nigdy' tak się czasami zachowywał, myślał, że kasa załatwia wszystko (no i w sumie w 99% przypadków tak
  • Odpowiedz
Czy ja wiem czy Skyler to suka, nie musiała sie godzić na bycie żona Heisenberga, nie musiała prac pieniędzy, a Tedowi dała hajs na spłatę długów, bo jakby sie skarbówka d------a to mogliby i ich sprawdzić
  • Odpowiedz
@sspiderr: Skyler - świetna aktorka, świetna baba i żona. Skyler to postać tragiczna. Jej całe życie zostało zrujnowane przez chore ambicje swojego męża. Nie miała na to żadnego wpływu, a jednak niemal do końca zostaje u jego boku.

Pewnie, miała różne chore odpały, ale raczej nic dziwnego, że psychicznie tego nie wytrzymała, skoro jej mąż z uległego nauczyciela chemii zamienił się w brutalnego gangstera. Trochę rozumiem ten hejt na Skyler,
  • Odpowiedz