Wpis z mikrobloga

@Dzepetto: Jest jeden sposób, żeby sprawdzić czy haxujo czy nie. W połowie meczu admin turnieju mówi stop, i do stanowisk graczy siadają sędziowie/admini i sprawdzają te aimlocki czy inne haxy. Innego sposobu nie ma, żeby zamknąć tę sprawę.
  • Odpowiedz
@Nitoslaw: myślisz, że cheatując na tym poziomie koleś nie jest na to przygotowany? wciśnie jakiegoś panic keya i jest nie do wykrycia, flusha od dawna jedzie na haxach, ale i tak go nie zbanowali :)
  • Odpowiedz
@Josuke: Zauważ, że jest 5v4. Po prostu wiedział, że pójdą na ryzykanta jak mieli 15:12. Zero filozofii. Dojeżdżasz, albo dajesz szansę na dogrywkę.
Tak samo było kiedyś z flushą, który dla beki na lanie podchodząc na retake B cache zamerdał mychą w oczywistym miejscu gdzie będzie przeciwnik. Potem w internecie oczywiście tysiące ekspertów rozważało jakiego czita używał xD

@Nitoslaw: w Katowicach robili to lepiej. Sprzęt do depozytu, żadnych
  • Odpowiedz
@BartekBetter: Koles opisał w jaki sposób działa ten jego czit, ze cos tam niby drzwi nie wykrywa jako fragment mapy tylko osobny "prop" (nie wiem jak to po polsku nazwac) i program go ignoruje, jak by tych drzwi nie bylo, a szoks wiedząc ze zaraz mu tam ktos wyjdzie, nacisnął przycisk od aimbota aby jak najszybciej zabic szruda ale nie przewidzial tego małego szczegółu.
  • Odpowiedz
@BartekBetter: a wiesz jak nie wiesz? ;> kqly i gromadka, jw na poczatku csgo, tez czysci? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
juz nic mnie nie zdziwi w tej grze, nawet jak ktos mi powie ze 80% sceny lata na haxach, to jestem w stanie mu uwierzyc.
  • Odpowiedz