Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Baitka: jakbyś pracował w przedszkolu, albo w podstawówce w dzisiejszych czasach to byś wiedział, przychodzi mamusia 3 dzieci - każde dziecko ma inne nazwisko po innym tatusiu i oczywiście mamusia ma też inne nazwisko ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)(
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 69
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dorotka-wu:

hehe trzeba było cb pocałować co tam u cb fajnie tb było????


ciekawi mnie co ci ludzie robią z zaoszczędzonym czasem kiedy nie piszą 'ciebie' czy tam 'tobie' xD
już tam do wielkiej litery się nie p-----------m, bo sam zawsze piszę wszystko w takich guwno wiadomościach z małej, ale no xD
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
W telegraficznym skrócie - różowy wraca z pracy i wyłącza telefon, przycisza powiadomienia, zmienia hasła, telefon nagle zabiera nawet do toalety itp. Okazało się (przyznała się), że jakiś koleś ją podrywa, zaprasza na kawę ;-) W naszym związku zaczęło się psuć wcześniej z niezależnych od nas powodów, ale do przejścia. Jako facet (?) wziąłem te problemy na swoje barki, przez co odbiło się to na mojej psychice, ona nie
  • 35
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Zapamiętajcie sobie jedno; jeżeli laska nie widzi problemu w tym, że piszą do niej bolce, bo "chce być miła i nic z tym nie może zrobić", to bezwzględnie się ewakuujcie. Serio. Choćby była właśnie "opiekuńcza", "dbała o dom" itd. Tym bardziej, po rozmowie z partnerem.

Tak wiem, zaraz jakaś różowa się przyczepi, ale ja sobie nie wyobrażam akcji w drugą stronę, że do mnie wypisywałyby laski, dawały niedwuznaczne propozycje,
  • Odpowiedz
Słuchajcie, taka historia mi się przypomniała. Dzieciak znajomego w 2016 roku, potrzebował operacji. Potrzebna była także krew i w pierwszej kolejności pobrano ją od rodziców. Jakie było zdziwienie, gdy okazało się, że znajomy nie może oddać krwi, bo… grupa ojca i syna się nie zgadza. I w ogóle to wyklucza jego ojcostwo.

Ale się rozpętało piekło. Na co dzień opanowany, spokojny, żartowniś zamienił się w kłębek nerwów. Z jednej strony stres, bo dzieciak
  • 52
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Szczerze nie mam pojęcia jak ona to ciągnęła na 2 fronty bo serio dużo czasu spędzała ze mną.


@AnonimoweMirkoWyznania: Powinieneś to tłumaczyć jeleniom, którzy piszą

NA 10000000000% NIE MA BOLCA NA BOKU, BO SPĘDZAMY CZAS ZE SOBĄ PRAWIE NON STOP. CO PRAWDA NIE JESTEM PRZY NIEJ 24/7, ALE NO NIE MA SZANS, JESTEM TEGO PEWIEN


Jak ktoś chce, to spokojnie sobie kogoś ogarnie. To nie jest żaden problem urwać 1-2h
  • Odpowiedz