Po trzech tygodniach na emigracji w #belgia postanowiłem wrócić do kraju. Chciałem jednak zrobić niespodziankę rodzicom i przyjechać bez zapowiedzi. Już minąłem granicę na przejściu w Jędrzychowicach, chciałem jeszcze wpaść do sklepu po jakiś alkohol i kiełbaskę na grilla, bo pogoda zajebista. Podjeżdżam pod okoliczną Biedronkę i co? Oczywiście #!$%@? zamknięta, bo jakiś cep wymyślił sobie zakaz handlu w niedzielę.

W związku z tym zrezygnowałem z planów powrotu z emigracji. Zjem ziemniaki
Akurat dzisiaj potrzebowałem 100 metrów paneli podłogowych, no ale przecież w tym antyludzkim państwie pisiory wymyśliły sobie niehandlowe niedziele. Na początku miałem olać sprawę i wytrzymać do poniedziałku, ale nagle ogarnęło mnie takie #!$%@? na ten idiotyczny zakaz, że wsiadłem do auta, przekroczyłem Odrę i pojechałem do Hornbacha w Dreznie. Na początku miałem tylko wpaść do Gorlitz, ale byłem taki #!$%@?, że przegapiłem zjazd, #!$%@?łem się jeszcze bardziej i postanowiłem jechać przed
Mamy na osiedlu taki mały sklepik którego właścicielem jest starsza Pani Grażyna czytaj ZLOTOWA.

Jakiez było moje zdziwienie gdy przez pierwsze niedzielę wolne od handlu sklepik był nieczynny.

Pytam się jej któregoś dnia czemu nie otwiera w taki dzień , specjalnie jej nagaduje aby ją #!$%@? że pod sklepem to były mega kolejki ludzi i wszyscy liczyli ,że zrobią u niej zakupy.

Grażyna zripostowała mnie tekstem : NIE PO TO PAN BOG
@FHA96 nie lubię tej sklepikarki bo jest stara i przemądrzała.

Niestety sklepik mam klatkę obok i czasami jestem tam zmuszony robić zakupy.

Mówię do niej :

Pani zamontuje terminal kart płatniczych to będą większe obroty, teraz mało kto ma gotówkę przy sobie. Dosyć niska prowizja jest od transakcji kartą,więc się opłaca, nie to co kiedyś.

A ta do mnie : SIE PIENIĄŻKI W CALOSCI WYPLACA Z BANKOMATU JAK PRZYJDZIE PENSJA I WTEDY
Jestem przeciwny #zakazhandlu.
Ale kiedy słyszę lament typu: hurr durr nie mogę kupić kiełbasy, to zastanawiam się, skąd Wy się wzięliście? Mieszkacie na księżycu, że w promieniu tysięcy kilometrów nie ma otwartego sklepu?
Czy może macie po 15 lat i siedzicie w pokoju, bo mame wczoraj nie kupiła?
Serio, nawet mi Was nie żal.
promieniu tysięcy kilometrów nie ma otwartego sklepu?


@seraph88: w normalny dzień kiełbe mam 15m od domu, w nienormalny musze ściągać jakieś gównoapki żeby sprawdzić co jest otwarte w okolicy, szukać tego, a potem brać co jest, bo to przecież osiedlówka.

Dunno, ja tam lubie porzadną kiełbase z mięsnego a nie jakieś gówno pakowane próżniowo.
@Yrrrr: po co mam robić zapasy skoro moge kupić świeże? Ty żyj swoimi przyzwyczajeniami i pozwol innym żyć swoimi.
Ja już mam ładną listę sklepów gdzie kupie praktycznie wszystko - tylko gierek na konsole w niedziele nie idzie nigdzie kupić :/
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@Mete: jak kolega wyzej pisze: zakaz handlu. Bo kasjerki sa jakies lepsze/wazniejsze od lekarzy, strazakow, kolejarzy, kucharzy w restauracjach, barmanow, kierowcow autobusow, ludzi pracujacych w kinach, elektrowniach, warsztatach samochodowych i miliardzie innych miejsc. One maja spedzac czas z rodzina w niedziele, nawet jak ta rodzina jest akurat w pracy czy na studiach zaocznych.