pierwszy dzień w magazynie w UK i wszystko n--------a, że hej. Nikomu nie życzę tej roboty.( ͡°ʖ̯͡°) 12h na nogach i jutro też mam zmianę na 6 rano. Do tego do pracy 40min z buta a pogoda nie rozpieszcza. #zagranico #uk
No przyznać się, kto mieszka po pięciu w jednym pokoju? Złe wieści dla chcących bronić London przed Muzułmanami, dla >1/3 Anglików Polak = Muslim = zaraza.
@doopchuck: Ciężko jest z tym... Niestety, ale odnoszę wrażenie, że 90% ludzi, którzy wyjeżdża za granicę i pracuje przez agencje pracy to właśnie taka patologia, niziny społeczne. Chcesz mieć kontakt z ludźmi na poziomie? Musisz trafić albo na te 10% z agencji pracy albo mieć jakiś porządny zawód, żeby łapać się do porządnych firm bezpośrednio.
@worldmaster: ja ci napisze prace naukowa wlasnie teraz. Sam jestem za granica i wiem czemu te cebulaki tak robia bo sam mam sporo gromadke znajomych ktorzy nawet podczas mowy wtracaja niemieckie slowa(jestem w niemczech)
Otoz drogi kolego te cebulaki potrafia napisac tylko wlasnie takie najprostsze zwroty i nawet nie mysla o nauce jezyka, i mysla ze poprzez wypieranie jezyka ojczystego zastapia go drugim jezykiem.
@pivo14: ale ja sama mam kilku znajomych, którzy na stałe są za granicą i zachowują się normalnie..:D także dla mnie takie przypadki jak wyżej to mocny folklor jest..;)
Mirki skisłem delikatnie, także będzie krótkie #coolstory.
Jadę sobie pociągiem do Londynu, aż tu nagle siada przede mną damulka w średnim wieku. Grzebie chwilę w torebce, wyciąga jakieś drobne, przerzuca do jakiejś sakiewki. I nagle wyjmuje pastę do zębów, wyciska sobie trochę na palec i myje zęby. Chwile posmarowała sobie zęby, obejrzała palec i chyba zostało na nim trochę pasty bo go sobie ze smakiem oblizała.
@Gwaihir: Czo te brytole to ja nawet nie :D. Rozpieprzają mnie też beżowi którzy przy 8-9 stopniach, śmigają w grubej puchowej kurtce ale do tego krótkie spodenki i klapki :D
Mireczki, niby jest Konwencja wiedeńska o ruchu drogowym i wyposażenie samochodu powinno być zgodne z rodzimym prawem o ruchu drogowym (a nie z prawem kraju, w którym się aktualnie znajduję), ale słyszałem o przypadkach nierespektowania tego prawa przez policję niektórych krajów (weź wytłumacz Słoweńcowi po słoweńsku w środku nocy, że nie ma racji). Dlatego nakupowałem (lub już miałem) prawie wszystko co potrzebne we wszystkich krajach, przez które będę przejeżdżać:
@pzak: Akurat takie rzeczy dobrze jest mieć w aucie niezależnie, czy są wymagane czy nie. Mi się nigdy nie przytrafiła kontrola policji za granicą, a w Polsce tylko raz, a prawko mam od 2006 roku. Wydaje mi się, że jeśli już byś miał mieć problemy, to ewentualnie w Czechach lub na Słowacji (tu chyba najbardziej). W innych krajach nie słyszałem, żeby się czepiali (kiedyś Niemcy walczyli z Polakami o apteczki
co ja właśnie przeczytałem? #tagujetogowno, trochę #zagranico. Laska szuka mieszkania w Warszawie i nagle znajomy francuz chce aby w ingliszu mu pisać...