@musq: Skutki podejmowanych decyzji i późniejsze konsekwencje pozwalają określić jak dana osoba jest inteligentna więc raczej na Twoim miejscu nie płakał bym po tym znajomym znacząco.
  • Odpowiedz
Zauważyłem, że sporo kobiet potrafi dobrze into #angielski. Dlatego zastanawiam się jaka jest przyczyna takiego stanu rzeczy. Być może odpowiedzi należy szukać w psychologii ewolucyjnej. No dobrze więc po co kobiecie bardziej niż mężczyźnie byłby potrzebny talent do języków obcych? Pierwsze co nasuwa mi się na myśl to możliwość łatwiejszego dogadania się z egzotycznym bolcem, który np. wraz ze swoimi ziomkami najechał wioskę i wymordował wszystkich chłopów z wioski.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ravalent: mozna dzis po fucie, wczoraj juz konsole wylaczylem po tym wysrywowym meczu
@Roxi5017: owszem, nie warto sie denerwowac, ale chwilami sie po prostu nie da ( ͡° ͜ʖ ͡°) gdy gosc w 2 polowie wyszedl ze swojej polowy moze 3 razy, ja obilem mu slupek/poprzeczke kilkakrotnie, z roznego po glowce jego obroncy wybijali z linii, do tego bublak wyciagal niemozliwe pily, ale udalo
  • Odpowiedz
Grałem gullitem 86 poprzednie fut champions na śpo, nie był może jakimś kosmitą, ale w 30 meczach, 29 bramek i 19 asyst miał, mimo, ze na śpo sie niezbyt nadaje podobno. Wyprobowalem miedzyczasie kilka innych ikon za niego, ale zadna nie miała podjazdu, koniec koncow w tym fut champions gram thiago mendesem, i ledwo sobie radze z ogorami w dogrywkach, a gdy trafie na kogos mocniejszego to dostaje trojke bez oporu, gullit
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wykopnijmnie: @Stalowy84: ale ja mam praktycznie taki sam bilans teraz po 8 meczach jaki mialem w zeszlym tygodniu, po prostu gorzej sie gra, tydzien temu z lepszymi rywalami potrafilem im napsuc troche krwi i przegrywalem po 2:3, czy 3:4, a dzis jak juz przegrywam, to niemilosiernie (2:7 w------l jeden mecz np), a gdy wygrywam, to przy prowadzeniu 2 czy 3:0 mecz konczy sie na 4:3 i to po
  • Odpowiedz
Mirasy, ależ mnie #gorzkiezale dorwały.

No ale znów byłam świadkiem, jak prawie trzydziestoletnie "dziecko" jest umawiane przez rodzicielkę na bodajże rehabilitację, pomimo iż sam zainteresowany stał obok.
Drogie mamusie, wsadźcie se tą troskliwość w... wiecie co.
Widać jak to pokolenie 88-98 jest jakoś upośledzone. Starsi millenialsi zdaje się nawet ogarniają (chociaż może nie jestem obiektywna, ale sama jestem urodzona początkiem lat osiemdziesiątych i moi rówieśnicy nawet przytomni się wydają), najmłodsza grupa (jeszcze
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Marysienka84: Umówienie do lekarza to jeszcze nic. Osobiście byłem świadkiem, jak typowi koło 30 matka kupowała bilety na pociąg, bo ten "nie wiedział co mówić i mama załatwi to lepiej". xD
  • Odpowiedz
@vauecki: Znałem takiego człowieka. Jego interesowała "ułożona" (w sensie obrazu na zewnątrz) rodzina, wiedział co się działo, ale był po prostu zainteresowany partnerką, która jest w domu wtedy, kiedy trzeba jak wraca z pracy i za bardzo nie marudzi. Swoją drogą programista piętnaście tysięcy;) To jest kategoria "ożenek dla świętego spokoju i wygody".
  • Odpowiedz
@DzikaMrowka: Boże już któryś twój wpis z kolei widzę jak buldupisz o ten 25 rok życia. Dziewczyno nikt Ci nie każe rodzić, zakładać rodziny, ustatkować się przed 25 rokiem życia i to nie jest jakaś magiczna granica po której ci nic nie wyjdzie, nikogo sobie nie znajdziesz i będziesz miała problemy z ciążą i porodem. Teraz medycyna jest na takim poziomie że normalnie zachodzą w ciąże i rodzą zdrowe dzieci
  • Odpowiedz
@Scorpjon: to jest efekt patrzenia na ludzi jak na jedna wielka mase, odpowiedzialnosc zbiorowa moze tez miec wplyw na to. Sama uwazam, ze takie ocenianie przez pryzmat jednostki jest wyjatkowo krzywdzace dla spolecznosci.
  • Odpowiedz