W Rosji już się ślizgają. A niedługo takie akcje u nas. Kompilacja zimowych wypadków z kraju, gdzie każdy szanujący się kierowca posiada wideo-rejestrator.
Studium przypadku z dwóch listopadowych dni: otwarte złamania, upadki z 50-metrów, akcje z helikopterem, błąkanie się po tatrach przez 16 godzin w poszukiwaniu drogi. Kilka przykładów skrajnej nieodpowiedzialności w polskich górach które mogły skończyć się śmiercią wszystko z zeszłego tygodnia.
Policja zatrzymała 26-latka z Gdańska, który w ciągu kilku ostatnich dni ostrzelał z pistoletu na śrut pięć miejskich autobusów. Mężczyzna już wcześniej był notowany za uszkodzenie ciała, uszkodzenie mienia, groźby karalne oraz handel narkotykami.
Od środy do niedzieli na drogach zginęło 36 osób, a 557 zostało rannych. W tym czasie doszło do 428 wypadków, a policja zatrzymała 1837 nietrzeźwych kierowców - informuje policja.
W trakcie budowy działo się wiele dziwnych rzeczy. Zdarzało się wiele wypadkw, a czasem wydawało się, że niemożliwe będzie pokonanie natury czy rzuconego zaklęcia, przez dwie kobiety Mychalina Datkową i Teklę Zawiłykową
Władze Rosji chcą kolejnego zaostrzenia kar za jazdę po pijanemu. Jest to wynik wciąż ogromnej ilości wypadków na drogach. Mimo, że dwa lata temu zaostrzono kary i wprowadzono zasadę, że kierowca nie może mieć śladu alkoholu we krwi, jak do tej pory zmiany niewiele dały.
Niedługo mijać będzie 90 lat od katastrofy kolejowej pod Starogardem. Niektórzy widzieli w tym „długie ręce Moskwy” inni niemieckich rewizjonistów, jeszcze inni zdesperowanych polskich kolejarzy. Mimo lat katastrofa pociągu Braukard nadal jest spowita mgłą tajemnicy.
Do wyjątkowo nieudolnej próby napadu na kantor przy Długich Ogrodach w Gdańsku doszło we wtorek. 62-letni mężczyzna - znajomy pracownicy kantoru - zaatakował ją skarpetą pełną bilonu.
- Gdy policja pozwala na holowanie powypadkowych samochodów, to jest to jawne łamanie prawa - twierdzi Janusz Pok, biegły sądowy. A laweciarze mówią wprost: - Policja wypowiedziała nam wojnę! Puszczają niesprawne auta, tylko żeby nas nie wołać.