W tym roku zgadaliśmy się że wszyscy co zjeżdżają na święta mają coś przywieźć do jedzenia jakieś potrawy i to tyle. Bez prezentów (jak zwykle:P) ale z potrawami jakimiś i napojami :D

Ryba po grecku jest zarezerwowana już, piernik jakiś też, kutia niby też zajęta ... matulka jakieś sałatki z rybą porobi itp. i dorsza w śmietanie, barszczyk z uszkami też sobie zarezerwowała.

Nie wiem co ja mogę zrobić? Nic mi do
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KosmicznyPolityk: Śledzia zawsze można zrobić w kolejnej wersji, to samo tyczy się deserów. Będzie czego próbować. Ja w tym roku robię m.in sandacza w galarecie, a nie widzę na liście ryby w galarecie. U mnie to stały punkt.

Po za tym brakuje też kapusty i pierogów, z oczywistych klasyków.
  • Odpowiedz
@KosmicznyPolityk: Powiem Ci jak robię.

Wstawiam kapustę do gotowania, a oddzielnie groch - połówki.
Gdy kapusta zmięknie, dodaję ten groch - nie odlewam wody. To wszystko gotuję do miękkości i rozgotowania grochu. Na koniec dodaję cebulkę podsmażoną na oleju rzepakowym - takim świątecznym, z tłoczni.
Z przypraw: Liść laurowy, pieprz ziarnisty, ziele, kolendra i sól. Jeżeli za kwaśna dodaję odrobinę cukru.
Taka jest u mnie wigilijna kapusta. Najlepiej smakuje - gdy zostanie, w sylwestra.( ͡
  • Odpowiedz
W te święta chcę przy stole wigilijnym przeprowadzić zabawę w pytania.
Żeby móc o sobie poopowiadać, podzielić się swoimi przemyśleniami, a nie gadać o tym, że śniegu nie ma ;)
Mam już trochę pytań, ale może Wy coś podpowiecie jeszcze.

Mają to być pytania, dzięki którym odpowiadający będzie mógł podzielić się swoim podejściem do życia, swoimi przeżyciami. A nie tylko takie na "tak" i "nie".

Tematyka
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BiesONE: Eeee tam, to słaby zawodnik jesteś. Ja z reguły zaczynam od kilku małych mirabelek, albo pigwy Soplicy, później dwa browary, żeby wzmocnić czary, następnie kilka łyków żołądkowej rudej i troszeczkę czystej. No i wtedy można już się pobawić ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tylko, że trochę głowa boli nazajutrz, ale trzeba zapłacić za imprezę
  • Odpowiedz
#wigilia #pasta

NIE LUBISZ, BO ŹLE ROBISZ. TAKIEGO KARPIA TO TRZYBA 3 MIESIACE WCZESNIEJ MACZAĆ W SMIETANIE Z KOZIEGO FLETA NA SKRAJU KLASZTORU SZAOLIN W OKOLICACH KATMANDU. PÓŹNIEJ TO JUŻ Z GÓRKI, NA TYDZIEŃ DO KOCIEGO ŻWIRKU, ZEBY WYCIAGNAC ZAPACH MUŁU, 2 DNI GOTUJESZ W KRWII MENSTRUACYJNEJ 18 LETNIEJ DZIEWICY, ZEBY POZBYC SIE SMAKU BŁOTA. DO ZAMRAZARNIKA, DO GORACEJ WODY, DO SLONEJ WODY, DO ZIMNEJ WODY, DO MLEKA,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach