JAK OŻYWIĆ WIARĘ, GDY TA JEST WŁAŚCIWIE MARTWA?
(POST Z MOJEGO BLOGA)

Wiara w to, że Jezus Chrystus jest Zbawicielem, Mesjaszem i Synem Bożym, która nie jest poparta dobrymi uczynkami, słusznymi decyzjami, nie jest życiodajną siłą, która daje Zbawienie, ponieważ nie jest ona przepełniona miłością, ani do Boga, ani do bliźniego. Na samym wstępie pozwolę sobie zacytować list św. Jakuba:

Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w
t.....r - JAK OŻYWIĆ WIARĘ, GDY TA JEST WŁAŚCIWIE MARTWA?
(POST Z MOJEGO BLOGA)

Wiar...

źródło: 360_f_1090627293_thaldltd94cxyuyote4prnrxrercqotp

Pobierz
t.....r - JAK OŻYWIĆ WIARĘ, GDY TA JEST WŁAŚCIWIE MARTWA?
(POST Z MOJEGO BLOGA)

Wiar...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Historycy rzymscy, jak Tertulian, pisali, że "krew męczenników jest nasieniem Kościoła". Gdy poganie widzieli, że chrześcijanie idą na śmierć ze śpiewem, z nadzieją, bez strachu - rodziło to pytanie: co oni mają, czego my nie mamy? To było potężne świadectwo, którego żaden miecz nie mógł zdławić. Cieszyli się, że pójdą do Pana i zostaną zbawieni tzn. zmartwychwstaną na 100% przez Pana Jezusa Chrystusa, bo kto w Niego wierzy, ten zmartwychwstanie, czyli ma
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

widzieli, że chrześcijanie idą na śmierć ze śpiewem, z nadzieją, bez strachu - rodziło to pytanie: co oni mają, czego my nie mamy?


@n_____S: aż przypomniał mi się pewien morderca i prześladowca ludu Bożego - Saul/Paweł z Tarsu. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jakby nie patrzeć męczeństwo Szczepana miało na niego wielki wpływ w przemianie z obiecującego agenta szatana do jednego z największych apostołów Jedynego Boga.
  • Odpowiedz
@ArmageddonPrzeciwBladziom: Ale za 50-70 lat jak będą nad grobem, przypomną sobie, że trzeba zbawić swoją duszę i wrócą na łono Kościoła. Inne stare sraki, które nie dostaną za młodu katolskich podstaw będą w tym czasie uprawiać medytacje, leczenie gongami, słuchać pi@rdolenia o reinkarnacji, pozytywnym myśleniu czy innych form samooszukiwania się a później pójdą do piekła.
  • Odpowiedz
@Jarkendarion: tak, oczywiście. Przy czym anegdotycznie z pojedynczych sytuacji można udowadniać cokolwiek.
Śmiem postawić hipotezę, że jednak osoby religijne są bardziej skłonne do w----------a się w nie swoje życie, do wprowadzania zakazów bazujących na bajkach sprzed wieków, do nienawiści do odmiennych poglądów, do fizycznej napaści na przeciwników.
To tak statystycznie. Ale oczywiście skrajności obu stron są szkodliwe, przy czym mniej jest skrajności ateistycznej czyli przeciwnej wierze, a więcej lewackiej, czyli
  • Odpowiedz
@Jarkendarion: zdecydowanie fanatyk to fanatyk, a to w czyje imię robi swój fanatyzm nic nie zmienia.

Podobny problem pojawia się przy popularnym porównywaniu komunizmu i nazizmu. To są dwie strony tej samej reżimowej monety. Jedni i drudzy chcą innym odebrać wolność i ich ciemiężyć. Nazwa wiele nie zmienia.

Jak to Pan Jezus powiedział "po owocach ich poznacie", nie po nazwach czy deklaracjach. "Złe drzewo daje złe owoce, dobre drzewo daje
  • Odpowiedz
Mam pytanie do osób naprawdę wierzących, do katolików albo szerzej do chrześcijan (chociaż dotyczy to tak naprawdę każdej religii). Czy nie zgrzyta Wam absurd wiary w tej biblijne fantasy, nadprzyrodzone byte, nielogiczne zakazy oraz nakazy, i w ogóle cała ta groteskowa narracja? Jak w XXI wieku, gdy mamy sztuczną inteligencję, zaawansowaną matematykę, fizykę, medycynę, badania kosmosu, krótko pisząc - naukę, gdzie wszelkie nadprzyrodzone hipotezy do wyjaśnienia dowolnych fenomenów naturalnych są zupełnie zbędne,
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@afmaf: W mojej historii to nie ja wybrałem Boga, ale Bóg wybrał mnie. Odrzucałem Chrześcijaństwo, szydziłem, było mi z nim nie po drodze, i jeśli miałbym wybierać to byłoby ostatnią religią na która zdecydowałbym się. Pewnego dnia się wszystko zmieniło, jak na pstryknięcie palca, obudziłem się innym człowiekiem doświadczając owoców Ducha Świętego. Dostałem od Boga tak mocne świadectwo że wywróciło moje przekonania do góry nogami. Z perspektywy czasu Bóg dawał
  • Odpowiedz
@afmaf: Obawiam się, że sedno mojej wypowiedzi przeleciało gdzieś obok. Skąd w ogóle bierzesz te kryteria racjonalności i efektywności? Co w tym "sensownie wytłumaczyć całą otaczającą rzeczywistość" ma znaczyć "sensownie", "wytłumaczyć" i "rzeczywistość". Tak naprawdę taki optymistyczny scjentyzm się wykrzacza przy pierwszym lepszym zagadnieniu etycznym, a rozstrzygnięcia nauk przyrodniczych (o społecznych nie piszę, bo ze swojej natury są dość rozmyte) nieszczególnie się ludziom przydają do podejmowania decyzji w codziennym życiu.
  • Odpowiedz