Na początku lipca przyjechaliśmy z niebieskim do Aberystwyth (cholera nawet takiego tagu nie ma) w #walia bo mamy tu przyjaciół i trochę popracować na wakacje. Jako, że kurs funta wysoki a cebula motzno to zatrzymaliśmy się u koleżanki, bo akurat ma pusty pokój i dzielimy się rachunkami. Oczywiście landlord nic nie wie.
Przyszła niestety kwestia NINu





















Komentarz usunięty przez autora